Zwycięski debiut trenera Marcina Klozińskiego!

Zwycięski debiut trenera Marcina Klozińskiego!
W meczu 26. kolejki Grupy A 2. Ligi SMS PZKosz Władysławowo pod wodzą nowego trenera Marcina Klozińskiego pokonał po znakomitym spotkaniu Mana.Lake Sokół Marbo Międzychód 82:71. Najwięcej punktów dla ekipy z Władysławowa zdobył Jan Grzesiak – 24. Dla szkoleniowca był to wymarzony debiut, a dla jego podopiecznych czwarte zwycięstwo w sezonie.

Sytuacja przed spotkaniem:
W meczu 25. kolejki Grupy A 2. Ligi osłabiony kadrowo SMS PZKosz Władysławowo do końca pozostawał w grze o zwycięstwo. Ostatecznie musiał uznać wyższość zespołu Mikstol Tarnovia Tarnowo Podgórne, przegrywając 83:93. Najwięcej punktów dla gości zdobyli Gabriel Grzejszczyk i Marcel Snochowski, po 18. Z kolei Mana.Lake Sokół Marbo Międzychód w minionej serii gier na własnym parkiecie uległ po wyrównanym meczu Enerdze Treflowi II Sopot 73:74. Podopieczni Marcina Chodkiewicza legitymują się bilansem 14 zwycięstw i 11 porażek – 8. pozycja w tabeli, bilans wyjazdowy 6:6.

Najlepsi strzelcy Mana.Lake Sokół Marbo Międzychód (średnia punktów na mecz, dane sprzed spotkania):

  1. Marcin Wróbel – 16,1
  2. Jakub Nowak – 16,0
  3. Wiktor Karasiński – 11,4

Mecz pomiędzy oboma zespołami w pierwszej rundzie:
93:97 (11. kolejka, 22 listopada 2025, Międzychód). SMS wrócił do gry dzięki bardzo dobrej czwartej kwarcie wygranej 28:14 i mimo porażki dobrze zaprezentował się na tle wyżej notowanego rywala.

Sytuacja kadrowa:
W kadrze meczowej znaleźli się:
Stanisław Musiałek, Jan Grzesiak, Filip Gajos, Antoni Musiałek, Marcel Snochowski, Filip Woźniak, Gabriel Grzejszczyk, Patryk Redłowski, Kajetan Dettlaff, Kacper Jasiński, Thijs Braam oraz Olaf Wolszczak.

Poza składem na to spotkanie pozostali:
Franciszek Boruciński-Hrycyk, Rafał Matyga, Igor Jankowski oraz Cezary Siergiej.

Trenerzy:
Marcin Kloziński (trener główny), Daniel Rybkiewicz (asystent).

Marcin Kloziński – przebieg kariery: kim jest nowy-stary trener SMS PZKosz Władysławowo?
Marcin Kloziński urodził się 4 stycznia 1983 roku. Ma 43 lata i jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach.

W latach 2011–2014 pracował z zespołami młodzieżowymi Trefla Sopot. W 2014 roku zdobył z tym klubem mistrzostwo Polski U18 i był zaangażowany w pracę z młodzieżowymi reprezentacjami Polski.

W latach 2014–2017 był trenerem SMS PZKosz Władysławowo. Objął zespół od sezonu 2014/2015, zastępując Arkadiusza Miłoszewskiego. W 2015 roku poprowadził reprezentację Polski U16 do srebrnego medalu mistrzostw Europy Dywizji B w Sofii, zapewniając awans do Dywizji A.

W marcu 2017 roku objął funkcję pierwszego trenera Trefla Sopot w Polskiej Lidze Koszykówki. Jako head coach poprowadził zespół w 45 meczach ekstraklasy.

W sezonie 2018/2019 pracował jako asystent trenera w Polpharmie Starogard Gdański w PLK. W sezonie 2019/2020 był pierwszym trenerem Biofarm Basket Poznań w I lidze.

W latach 2021–2025 pełnił funkcję koordynatora akademii młodzieżowej GTK Gliwice.

W sezonie 2022/2023 współpracował z niemieckim Ratiopharm Ulm jako analityk wideo. W tym samym sezonie klub zdobył mistrzostwo Niemiec w Bundeslidze.

W maju 2025 roku ponownie objął funkcję pierwszego trenera Enei Basket Poznań. 15 grudnia 2025 roku złożył rezygnację. W momencie jego odejścia poznaniacy znajdowali się na dwunastym miejscu w tabeli. Teraz powraca do miejsca, które doskonale zna, by tchnąć nową energię w koszykarzy SMS PZKosz Władysławowo, którzy pod jego wodzą rozpoczęli kolejny rozdział w historii klubu.

Przebieg meczu:
Na początku meczu w drużynie z Władysławowa na parkiecie pojawili się: Grzesiak, S. Musiałek, Gajos, Redłowski i Braam. Pierwsze punkty dla SMS-u rzutem z dystansu uzyskał Filip Gajos, odpowiadając na zdobycz Marcina Wróbla. Początek spotkania należał do gości. Dzięki aktywności Wróbla szybko odskoczyli na 18:7. Niemoc strzelecką dobitką spod kosza przełamał Filip Woźniak. Młodzi gracze byli nieco stremowani, chcąc jak najlepiej zaprezentować się przed nowym szkoleniowcem. Gdy ten poprosił o czas, gra zespołu stopniowo się poprawiała. SMS rozruszał się nieco w ataku. Zaczął grać szybciej, bardziej zdecydowanie. Sukcesywnie niwelował straty. Po punktach Marcela Snochowskiego było tylko 19:21. Pierwsze 10 minut zakończyło się wynikiem 21:23. Biorąc pod uwagę optyczną przewagę gości, taki wynik należało uznać za dobry prognostyk przed dalszą częścią spotkania.

W drugiej kwarcie nadal trwała próba sił. Żadna ze stron nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Nikt nie chciał popełnić kosztownego błędu. W efekcie po pierwszych 20 minutach nadal pozostało wiele pytań w kwestii końcowego rozstrzygnięcia. SMS prowadził minimalnie 45:44.

W drugą połowę z większym animuszem weszli podopieczni Marcina Klozińskiego, którzy uzyskali niewielką, pięciopunktową przewagę. Rywale jednak błyskawicznie doprowadzili do remisu. Głównie punktowali z linii rzutów wolnych. Starali się wykorzystać przewagę fizyczności. Często jedynym sposobem na ich powstrzymanie był faul w akcji rzutowej, by nie doprowadzić do łatwych zdobyczy. Końcówka kwarty znów należała do ekipy znad morza. Wszystko za sprawą aktywnego Jana Grzesiaka, który wygrywał akcje jeden na jeden. W efekcie jego drużyna prowadziła po trzech kwartach minimalnie 63:59. Wobec tego kwestia końcowego wyniku rozstrzygnęła się w ostatnich 10 minutach.

Gdy sytuacja była napięta, ważny rzut z trudnej pozycji w ostatniej sekundzie akcji trafił Kacper Jasiński. To dało impuls do jeszcze lepszej gry. Jednak kluczowe fragmenty należały do Jana Grzesiaka, który w krótkim czasie zanotował serię przechwytów. To oczywiście przełożyło się na łatwe punkty. Na niewiele ponad 5 minut przed końcem meczu po kolejnym efektownym wsadzie rozgrywającego SMS odskoczył na rekordowe 10 oczek, prowadząc 74:64. Rywale musieli ścigać się z upływającym czasem. Nie mieli już nic do stracenia. Chcąc odrabiać straty, postawili na wyższą obronę. Trochę wybili podopiecznych Marcina Klozińskiego z rytmu. Jednak dzięki indywidualnym popisom obwodowych Grzesiaka i Musiałka ambitnie grający SMS nie dał sobie wydrzeć wygranej. Dzięki świetnej defensywie w drugiej połowie ostatecznie triumfował 82:71. Najwięcej punktów dla ekipy z Władysławowa zdobył Jan Grzesiak – 24. O dwa oczka mniej uzyskał Stanisław Musiałek. Dla szkoleniowca był to wymarzony debiut, a dla jego podopiecznych czwarte zwycięstwo w sezonie. Wśród przyjezdnych wyróżnił się Marcin Wróbel. Zapisał na swoim koncie double-double: 29 punktów i 11 zbiórek.

Następny mecz:
27. kolejka Grupy A 2. Ligi Mężczyzn
Kamte Basket 2010 Kruszwica – SMS PZKosz Władysławowo
Niedziela, 8 marca 2026, godz. 17:00
Zespół Szkół im. Kazimierza Wielkiego, Kruszwica, ul. Kujawska 20.

Dla SMS-u punktowali:
Jan Grzesiak 24, Stanisław Musiałek 22, Filip Gajos 10, Filip Woźniak 7, Olaf Wolszczak 6, Marcel Snochowski 4, Thijs Braam 4, Gabriel Grzejszczyk 3, Kacper Jasiński 2, Antoni Musiałek 0, Patryk Redłowski 0, Kajetan Dettlaff 0.

Wyniki kwart:

  1. kwarta: 21:23
  2. kwarta: 24:21
  3. kwarta: 18:15
  4. kwarta: 19:12

Z Gdyni relacjonował: Oskar Struk.