Ludzie SMS-u w akcji
Wracamy z naszym stałym cyklem Ludzie SMS-u w akcji, gdzie monitorujemy dokonania absolwentów. Na początek wyróżniamy Mateusza Szlachetkę, którego 22 punkty i 6 celnych trójek pozwoliły Twardym Piernikom odnieść cenne zwycięstwo w Zielonej Górze.
Tomasz Gielo, King Szczecin, w SMS w sezonie 2010/2011
Tomasz Gielo po wielu latach gry za granicą wrócił do rodzinnego Szczecina. Z miejsca stał się liderem świetnie grającego Kinga. W ostatniej kolejce w starciu ekip z czołówki podejmował u siebie Energę Trefla Sopot. Dotychczas jego hala była prawdziwą twierdzą. Przed sobotnim spotkaniem podopieczni Macieja Majcherka mieli rewelacyjny bilans domowy 11:1. Mecz zgodnie z przewidywaniami lepiej rozpoczęli gospodarze. Byli bardziej zdecydowani w swoich poczynaniach. Dobrze egzekwowali akcje w ataku. W efekcie w najlepszym dla siebie momencie prowadzili nawet 12 punktami. Na przełomie drugiej i trzeciej kwarty zanotowali jednak kosztowny przestój. Pozwolili rywalom się rozpędzić i przejąć inicjatywę. Musieli ścigać się z upływającym czasem. Choć mądre podwojenia pozwoliły im nieco zniwelować straty, to ostatecznie na skutek słabszej drugiej połowy musieli uznać wyższość rywali, przegrywając 85:96. Była to dla nich dopiero druga domowa porażka w sezonie. Szczecinianie pomimo niepowodzenia nadal są liderem tabeli. Mają bilans 17:7, ale depczący im po piętach Śląsk Wrocław ma o jeden mecz rozegrany mniej. Tomasz Gielo rozegrał świetne zawody. Na przestrzeni niespełna 23 minut zanotował 18 punktów, 2 zbiórki, tyle samo asyst, przechwyt i stratę.
Filip Matczak, ORLEN Zastal Zielona Góra, w SMS w sezonie 2010/2011
Filip Matczak od początku bieżącego sezonu zmaga się z problemami zdrowotnymi. Aktualnie dokucza mu skomplikowany uraz przyczepów w pachwinie po obu stronach. Po raz ostatni na parkiet wybiegł w 19. kolejce. Było to 5 lutego w starciu z AMW Arką Gdynia. Trener Arkadiusz Miłoszewski liczy, że zawodnik będzie jeszcze w stanie wrócić do gry w bieżącej kampanii. W notowaniu pojawi się ponownie po wyleczeniu urazu. W minionej kolejce jego koledzy przegrali na własnym boisku z Arrivą LOTTO Twardymi Piernikami Toruń 88:90. Filipowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
Kacper Borowski, Anwil Włocławek w SMS w sezonie 2012/2013
Kacper Borowski po zakończonym spadkiem nieudanym epizodzie w barwach PGE Spójni Stargard zaliczył sportowy awans, podpisując kontrakt z jednym z najbardziej renomowanych zespołów w ekstraklasie, Anwilem Włocławek. Problem w tym, że włocławianie nie mogą zaliczyć bieżącej kampanii do udanych. Na niewiele zdały się liczne zmiany w składzie i na ławce trenerskiej. Aktualnie Anwil z bilansem 12 zwycięstw i tylu samych porażek znajduje się na 11. pozycji w tabeli. Wobec tego nie może być pewny nawet gry w fazie play-in. W minionej kolejce po meczu stojącym na kiepskim poziomie sportowym pokonał w Słupsku tamtejszych Czarnych 68:57. Kacper Borowski po raz kolejny zanotował sentymentalny powrót do domu. Choć grał krótko, bo tylko niewiele ponad 7 minut, to był aktywny. Uzyskał 5 punktów i 2 zbiórki.
Kacper Mąkowski, Enea Basket Poznań, ostatni sezon w SMS 2017/2018
Poznaniacy rozpoczęli sezon na ławce trenerskiej z obecnym szkoleniowcem SMS-u, Marcinem Klozińskim, który w maju 2025 roku ponownie objął funkcję pierwszego trenera Enei Basketu Poznań. 15 grudnia 2025 roku złożył rezygnację. W momencie jego odejścia zespół miał bilans 5 zwycięstw i 8 porażek, co dawało 12. miejsce w tabeli. Kilka dni później zastąpił go Edmunds Valeiko, który wcześniej stracił pracę w Mieście Szkła Krosno. Efekt „nowej miotły” zadziałał jednak tylko na krótko. Aktualnie gracze Basketu z bilansem 11:18 zajmują 15. miejsce w tabeli, czyli ostatnie premiowane pozostaniem w lidze. Mają jednak bezpieczną przewagę nad strefą spadkową. W minionej kolejce poznaniacy przegrali u siebie z Żubrami Białystok 84:90 i była to już ich ósma porażka z rzędu. Wcześniej musieli uznać wyższość kolejno ekip ze Starogardu Gdańskiego, Bydgoszczy, Opola, Łodzi, Kołobrzegu, Stargardu oraz Wrocławia. Kacper Mąkowski rozegrał świetne zawody. Na przestrzeni 24 minut i 36 sekund zdobył 19 punktów oraz dołożył zbiórkę. Jego bardzo dobra postawa nie uchroniła jednak zespołu przed kolejną porażką.
Patryk Wilk, Novimex Polonia 1912 Leszno, w SMS w sezonie 2015/2016
W przerwie między sezonami Patryk Wilk zamienił Bydgoszcz na Leszno. Ekipa beniaminka radzi sobie w rozgrywkach bardzo przyzwoicie, nie musząc martwić się o ligowy byt. Dla nowych ekip w danych rozgrywkach na początku priorytetem jest utrzymanie. Aktualnie Novimex Polonia 1912 Leszno z bilansem 12 zwycięstw i 17 porażek zajmuje 14. miejsce w tabeli. W ostatnim spotkaniu leszczynianie przegrali na własnym parkiecie z Weegree AZS Politechniką Opolską 75:89. Patryk Wilk w ciągu 25 minut i 27 sekund zdobył 7 punktów, dołożył 2 zbiórki, asystę oraz stratę. Wcześniej w starciu z Wrocławiem zanotował 4 punkty, 4 zbiórki, asystę, 2 przechwyty i 2 straty. Jego postawa nie uchroniła jednak zespołu przed kolejnymi porażkami.
Filip Struski, Solvera Sokół Łańcut w SMS w sezonie 2012/2013
Filip Struski na dobre zadomowił się już w Łańcucie i jest ważnym elementem rotacji Sokoła. Podopieczni Dariusza Kaszowskiego kontynuują świetną serię, a ich bilans 20 zwycięstw i 9 porażek daje obecnie 2. miejsce w tabeli. Było to już ich siódme zwycięstwo z rzędu. W ostatnim spotkaniu łańcucianie stoczyli bardzo wyrównany bój z PGE Spójnią Stargard i ostatecznie wygrali u siebie 80:78. Filip Struski spędził na parkiecie 22 minuty i 3 sekundy. W tym czasie nie zdobył punktów, ale dołożył 8 zbiórek oraz asystę. Dzięki tej wygranej umocnili swoją pozycję w walce o czołowe miejsca przed fazą play-off.
Daniel Szymkiewicz, aktualnie bez klubu, w SMS w sezonie 2012/2013
Daniel Szymkiewicz zestawieniu zostanie uwzględniony po podpisaniu nowego kontraktu. Daniel Szymkiewicz co prawda był na liście płac przed bieżącym sezonem w Arce Gdynia, po tym jak przed poprzednimi rozgrywkami podpisał dwuletni kontrakt. Jednak, gdy stery w drużynie objął Mantas Česnauskis, wiadomo było, że Daniela Szymkiewicza w Gdyni już nie zobaczymy. Obu panom już wcześniej nie było ze sobą po drodze. Podobna sytuacja miała już miejsce w czasach, gdy litewski szkoleniowiec z polskim paszportem pracował w Słupsku, gdzie odstawił obwodowego poza skład. Obecnie Daniel pozostaje bez klubu. W notowaniu pojawi się po podpisaniu nowej umowy.
Aleksander Busz, Tauron GTK Gliwice, w SMS w sezonie 2019/2020
Aleksander Busz nadal przebywa w drużynie GTK Gliwice, ale mimo już sporego doświadczenia wciąż czeka na oczekiwany przełom. Tych rozgrywek z pewnością nie może zaliczyć do udanych, co potwierdzają również liczby. W bieżącym sezonie notuje średnio 1,3 punktu w 7 minut i 14 sekund, podczas gdy dwa lata temu było to 2,1 punktu w ponad 10 minut na mecz. Podobnie jak jego zespół, który kolejny sezon z rzędu walczy przede wszystkim o utrzymanie. Aktualnie gliwiczanie z bilansem 5 zwycięstw i 19 porażek zajmują 15. miejsce w tabeli. Najprawdopodobniej właśnie z Miastem Szkła Krosno do końca będą toczyć bezpośrednią walkę o utrzymanie. Są jednak w nieco lepszej sytuacji, ponieważ mają korzystniejszy bilans bezpośrednich spotkań oraz obecnie o jedno zwycięstwo więcej. To oznacza, że jeśli krośnianie myślą o wyprzedzeniu GTK, musieliby wygrać co najmniej dwa mecze więcej. W minionej kolejce po słabym meczu Gliwiczanie przegrali w Gdyni z Arką 59:76. Wobec problemów kadrowych w zespole skrzydłowy dostał więcej minut niż zwykle. Spędził na parkiecie 19 minut i 59 sekund, notując 5 punktów, zbiórkę, asystę, przechwyt oraz stratę.
Dominik Olejniczak, Bertram Derthona Tortona, liga włoska, w SMS w sezonie 2014/2015
Dominik Olejniczak, Bertram Derthona Tortona, liga włoska, w SMS w sezonie 2014/2015
Po tym, jak Dominik Olejniczak został najlepszym zbierającym ligi francuskiej, postanowił zmienić otoczenie. Nadal pozostaje za granicą, tym razem wybrał ligę włoską. Jego nowy zespół radzi sobie bardzo solidnie. Aktualnie Bertram Derthona Tortona z bilansem 14 zwycięstw i 8 porażek zajmuje 5. miejsce w tabeli Serie A. W ostatniej kolejce przegrał na wyjeździe z Varese 87:97, przerywając serię czterech zwycięstw z rzędu. Polski środkowy rozegrał bardzo dobre spotkanie. W ciągu 24 minut zdobył 8 punktów, dołożył 8 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty oraz blok. W bieżącym sezonie ligi włoskiej notuje średnio 10,8 punktu, 7,8 zbiórki, 1,1 asysty, 0,6 przechwytu oraz 1 blok na mecz.
Damian Jeszke, SKS Fulimpex Starogard Gdański, w SMS w sezonie 2013/2014
Również Damian Jeszke nie zamierzał zmieniać otoczenia i pozostał w Starogardzie Gdańskim. Jego liczby są nieco słabsze niż w poprzednim sezonie, ale wciąż pozostają bardzo solidne. W bieżących rozgrywkach notuje średnio 10,8 punktu, 4,9 zbiórki, 1,7 asysty oraz eval 12,0 w 28 minut i 20 sekund na parkiecie. Dla porównania, sezon wcześniej było to 12,6 punktu, 4,9 zbiórki, 1,9 asysty i eval 13,6. Starogardzianie znajdują się w ścisłej czołówce tabeli. Z bilansem 19 zwycięstw i 10 porażek zajmują 4. miejsce, mając taki sam dorobek jak trzecia PGE Spójnia Stargard. W minionej kolejce zanotowali kolejne ważne zwycięstwo, pokonując u siebie ŁKS Coolpack Łódź 79:72. Ten wynik pozwolił im utrzymać miejsce w ligowej czołówce i potwierdził, że zespół ze Starogardu konsekwentnie realizuje cel walki o jak najwyższe rozstawienie przed fazą play-off.
Maciej Bojanowski, Górnik Zamek Książ Wałbrzych, w SMS w sezonie 2014/2015
Maciej Bojanowski na początku sezonu zmagał się z problemami zdrowotnymi, dlatego cały czas szuka jeszcze swojego optymalnego rytmu meczowego. Mimo tego Górnik notuje bardzo solidny sezon. Z bilansem 13 zwycięstw i 11 porażek zajmuje 6. miejsce w tabeli, ale wobec ścisku w tej części zestawienia cały czas musi walczyć o bezpośredni awans do fazy play-off, bez konieczności gry w fazie play-in. W minionej kolejce Wałbrzyszanie nie mieli jednak zbyt wiele do powiedzenia w starciu z rewelacyjnie dysponowaną MKS Dąbrową Górniczą. Przegrali wyraźnie 73:103, a Bojanowski spędził na parkiecie 16 minut i 10 sekund, notując 2 punkty, 2 zbiórki oraz przechwyt.
Jakub Garbacz, AMW Arka Gdynia, w SMS w sezonie 2012/2013
Jakub Garbacz na początku sezonu był jednym z liderów odmienionej Arki Gdynia. Pod wodzą Mantasa Česnauskisa otrzymał odpowiednie zadania taktyczne, które pozytywnie wpłynęły na jego dyspozycję. Po rewelacyjnym wejściu w sezon spuścił jednak nieco z tonu, choć nadal utrzymuje bardzo solidny poziom. Obecnie notuje średnio 11,8 punktu, 3,4 zbiórki i 0,5 asysty w 25 minut i 41 sekund na parkiecie, będąc trzecim strzelcem zespołu. W obecnej fazie sezonu podopieczni litewskiego szkoleniowca przeplatają bardzo dobre mecze ze słabszymi. Potrafią choćby wygrać derby Trójmiasta z Treflem Sopot, by kilka dni później wypuścić zwycięstwo w Wałbrzychu mimo kilkunastopunktowego prowadzenia. W ostatnim spotkaniu z GTK Gliwice Gdynianie nie zagrali wielkiego meczu, ale bez większych problemów pokonali niżej notowanego rywala 76:59. Garbacz rozegrał bardzo dobre zawody. W ciągu 27 minut i 3 sekund zdobył 16 punktów, dołożył 3 zbiórki, przechwyt oraz blok.
Mikołaj Witliński, Energa Trefl Sopot, w SMS w sezonie 2013/2014
Mikołaj Witliński pozostał w Sopocie, tym razem w roli pierwszego centra. Został obdarzony przez trenera Mikko Larkasa dużym zaufaniem, za które na początku sezonu odwdzięczył się bardzo dobrą grą. Wypadł jednak na pewien czas z powodu choroby, co wyraźnie wybiło go z rytmu. Teraz stopniowo odzyskuje dawny wigor. Przebudowani kadrowo Sopocianie pojechali do Szczecina na mecz z liderem tabeli, który dotychczas tylko raz przegrał na własnym parkiecie. Mimo słabego początku goście zdołali odrobić straty, a kluczowa dla losów spotkania okazała się imponująca seria 17:0 na przełomie drugiej i trzeciej kwarty, gdy wynik z 47:57 zmienił się na 47:74. Ważnym elementem tego zwycięstwa był Witliński, który dobrze pracował tyłem do kosza, skutecznie kończył akcje w pomalowanym i dawał zespołowi solidność w defensywie, pomagając Treflowi wygrać 96:85. Sopocianie mają już na swoim koncie jedno trofeum, bo wygrali Puchar Polski, i wciąż będą walczyć o podwójną koronę. Jedyne, czego mogą żałować po tym spotkaniu, to kontuzja debiutującego w drużynie Erica Locketta, który doznał poważnego urazu mogącego wykluczyć go z gry na dłużej. Z bardzo dobrej strony pokazał się również nowy rozgrywający Grant Sherfield, który dał zespołowi jakość w ataku, dobrze organizował grę i pokazał, że w decydującej fazie sezonu może być z niego duży pożytek. Sam Witliński w Szczecinie rozegrał bardzo solidne zawody. W 23 minuty i 28 sekund zdobył 11 punktów, dołożył 3 zbiórki, asystę, przechwyt oraz blok.
Szymon Zapała Energa Trefl Sopot, ostatni sezon w SMS, 2019/2020
Po ukończeniu SMS-u Szymon Zapała wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozwijał się na trzech uczelniach: Utah State, Longwood oraz Michigan State. Po kilku latach spędzonych w NCAA powrócił do dobrze znanego sobie miejsca, czyli do Trefla Sopot, którego barwy reprezentował już wcześniej w grupach młodzieżowych. Obecnie daje Sopocianom ogromną solidność po obu stronach parkietu. Jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie, dobrze czyta grę i świetnie odnajduje się w roli zmiennika, wnosząc jakość zarówno w ataku, jak i w defensywie. W duecie z Mikołajem Witlińskim tworzy bardzo mocne zabezpieczenie pozycji środkowego, dając trenerowi Mikko Larkasowi komfort rotacji pod koszem.W zwycięskim meczu z Kingiem Szczecin ponownie pokazał swoją wartość. W 11 minut i 18 sekund zdobył 7 punktów, dołożył 5 zbiórek oraz blok. To kolejny przykład, jak duży wpływ potrafi mieć na grę zespołu nawet w ograniczonym wymiarze minut.
Paweł Kopycki, PGE Spójnia Stargard, ostatni sezon w SMS 2018/2019
Paweł Kopycki zamienił Koszalin na Stargard. Po niemrawym początku sezonu podopieczni Marka Popiołka złapali wiatr w żagle. Spadkowicz z ekstraklasy z bilansem 19 zwycięstw i 10 porażek zajmuje trzecie miejsce w tabeli, mając taki sam dorobek jak SKS Fulimpex Starogard Gdański. W minionej kolejce Stargardzianie przegrali po wyrównanym meczu z Sokołem Łańcut. Sam Kopycki pojawił się na parkiecie na krótko. W 6 minut i 52 sekundy nie zdobył punktów, notując 2 zbiórki.
Filip Kowalczyk, AMW Arka Gdynia, ostatni sezon w SMS 2023/2024.
Filip Kowalczyk nadal stara się przebijać w strukturach AMW Arki Gdynia, tym razem już pod wodzą nowego trenera, Mantasa Česnauskisa. Dotychczas pojawił się na parkiecie w 13 spotkaniach ligowych oraz w jednym meczu Pucharu Polski. To już więcej niż w całym poprzednim sezonie, gdy rozegrał 10 spotkań. Ma za sobą jeden spektakularny występ przeciwko drużynie z Torunia. W meczu, do którego zespół przystępował osłabiony, rozegrał kapitalne zawody i mocno przyczynił się do zwycięstwa, zdobywając 17 punktów. W starciu z GTK Gliwice spędził natomiast na parkiecie minutę i 20 sekund, nie zapisując się w arkuszu statystycznym. Na boisku pojawił się już w momencie, gdy wynik był praktycznie rozstrzygnięty na korzyść gospodarzy.
Maciej Nagel, Decka Pelplin, w SMS w sezonie 2022/2023
Maciej Nagel opuścił zespół ze Starogardu Gdańskiego, ale postanowił pozostać na Kociewiu. Chcąc odgrywać ważniejszą rolę w zespole, podpisał kontrakt z Decką Pelplin. W ostatnim meczu zanotował 4 punkty i 3 zbiórki. Podopieczni Rafała Knapa bardzo solidnie spisują się w tym sezonie. Z bilansem 17 zwycięstw i 12 porażek zajmują 7. miejsce w tabeli i są już bardzo blisko pewnego udziału w fazie play-off. W ostatniej kolejce przegrali jednak u siebie z Notecią Inowrocław 70:79. Mimo tej porażki ich sytuacja nadal pozostaje bardzo dobra.
Daniel Gołębiowski, Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski, w SMS w sezonie 2016/2017
Daniel Gołębiowski długo w przerwie między sezonami nie mógł znaleźć nowego pracodawcy. Toczył zaawansowane rozmowy z Treflem Sopot, choć do podpisania umowy nie doszło. Dał się jednak namówić trenerowi Andrzejowi Urbanowi i został częścią budowanego na szybko zespołu z Ostrowa Wielkopolskiego. Stalówka, mimo wielkiej niepewności jeszcze przed startem rozgrywek, świetnie prezentuje się w tym sezonie. Z bilansem 14 zwycięstw i 10 porażek zajmuje 5. miejsce w tabeli i jest na dobrej drodze, by awansować bezpośrednio do fazy play-off, bez konieczności gry w play-in. W ostatnim meczu ostrowianie bardzo długo gonili Miasto Szkła Krosno, ale pokazali więcej jakości w ataku i przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając 87:80. Daniel Gołębiowski rozegrał bardzo dobre spotkanie, notując 15 punktów i 6 zbiórek. Drużyna, która jeszcze przed rozpoczęciem sezonu nie była pewna, czy w ogóle wystartuje w rozgrywkach, dziś jest jedną z rewelacji sezonu. To już ogromny sukces trenera Andrzeja Urbana, który przedłużył kontrakt na następny sezon i otrzymał zapewnienie od władz klubu, że będzie dysponował większym budżetem. Jednocześnie w obecnych rozgrywkach wciąż ma jeszcze dużo pracy do wykonania.
Artur Niemiec, KKS Polonia Warszawa, w SMS w sezonie 2022/2023
Na szczęście Artur Niemiec nie odczuwa już skutków poważnej kontuzji, która w przeszłości wykluczyła go na dłuższy czas z gry. Pozostał w dobrze znanym sobie środowisku, nadal broniąc barw Polonii Warszawa. W ostatnim czasie w stołecznym zespole doszło do zmiany szkoleniowca. Z funkcji pierwszego trenera zrezygnował Hiszpan David Torrescusa-Jimenez, a jego obowiązki do końca sezonu przejął dotychczasowy asystent Radosław Kusy. Poloniści zajmują obecnie 8. miejsce w tabeli z bilansem 14 zwycięstw i 15 porażek, a ich sytuacja w walce o fazę play-off nadal pozostaje dobra. W ostatniej kolejce pokonali u siebie WKK Wrocław 77:68, potwierdzając, że mimo zmian na ławce trenerskiej zespół utrzymuje właściwy kierunek. Sam Niemiec dołożył w tym spotkaniu 6 punktów, 3 zbiórki i 2 asysty w ciągu 12 minut i 19 sekund. To kolejny sygnał, że po dawnych problemach zdrowotnych wrócił do solidnej dyspozycji i może być ważnym elementem rotacji warszawskiego zespołu w decydującej fazie sezonu.
Michał Kołodziej, Anwil Włocławek w SMS w sezonie 2015/2016
Podobnie jak Kacper Borowski, Michał Kołodziej zaliczył sportowy awans, zamieniając ORLEN Zastal Zielona Góra na Anwil Włocławek. Cały czas szuka jednak swojego miejsca w zespole, który przeżywa ciągłe zawirowania, co z pewnością nie wpływa pozytywnie na stabilizację. W ostatnim meczu silny skrzydłowy drugi raz z rzędu przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych. To pokazuje, że na ten moment nie cieszy się zaufaniem nowego izraelskiego szkoleniowca włocławian, Ronena Ginzburga. Do kolejnego notowania wróci po ponownym pojawieniu się na parkiecie.
Mateusz Szlachetka, Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń, w SMS w sezonie 2017/2018
Bohater bieżącego notowania. W przerwie letniej zamienił Dziki Warszawa na Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń. Choć dotychczas ten sezon nie był dla niego udany, to być może ostatni mecz w Zielonej Górze okaże się przełomem. Rozgrywający znakomicie wszedł w spotkanie. Już w pierwszej kwarcie czterokrotnie trafił zza łuku, co dało mu ogromny zastrzyk pewności siebie i pozytywną energię na dalszą część meczu. W całych zawodach popisał się kapitalną skutecznością, trafiając 6 z 7 rzutów za trzy. Ostatecznie zakończył mecz z dorobkiem 22 punktów, 3 zbiórek, 1 asysty, 1 przechwytu i 1 bloku w 25 minut i 15 sekund. Jego ofensywny impuls był jednym z kluczowych czynników wyjazdowego zwycięstwa 90:88 nad ORLEN Zastalem Zielona Góra. Torunianie dzięki tej niezwykle cennej wygranej przedłużyli swoje szanse na udział w fazie play-in, a dla samego Szlachetki może to być moment, który odmieni jego końcówkę sezonu.
Grzegorz Grochowski, Dziki Warszawa, w SMS w sezonie 2010/2011
Grzegorz Grochowski pozostał w Dzikach Warszawa, jednak nie cieszy się obecnie większym zaufaniem włoskiego szkoleniowca, Marco Legovicha. Większość spotkań spędza na ławce rezerwowych, a jeśli pojawia się na parkiecie, to zazwyczaj na bardzo krótko. Podobnie było w ostatnim starciu z Legią Warszawa, przegranym przez Dzików 88:95. W tym meczu rozgrywający nie podniósł się z ławki rezerwowych, co tylko potwierdza jego trudną sytuację w rotacji zespołu. Przed zawodnikiem wymagający okres, tym bardziej że po zamknięciu okienka transferowego nie ma już możliwości zmiany barw klubowych. Do kolejnego notowania wróci po ponownym pojawieniu się na boisku.
Michał Kierlewicz, Miners Katowice, w SMS w sezonie 2015/2016
Michał Kierlewicz zamienił ekstraklasowy King Szczecin na pierwszoligowych Miners Katowice, wszystko w poszukiwaniu większej liczby minut i ważniejszej roli w rotacji. Jego drużyna, obok Żubrów Białystok, należy jednak do najsłabszych w lidze. Katowiczanie mają na swoim koncie 7 zwycięstw i 22 porażki, co daje im 16. miejsce w tabeli. Do bezpiecznego miejsca tracą już 4 wygrane, więc ich sytuacja w kontekście utrzymania jest bardzo trudna. W ostatnim spotkaniu derbowym Miners przegrali z Weegree AZS Politechniką Opolską 77:79, ale do końca pozostawali w grze o zwycięstwo. Sam Kierlewicz spędził na parkiecie 22:52, zdobył 6 punktów, dołożył 5 zbiórek i 3 asysty, notując także 3 przechwyty oraz 3 straty. Mimo bardzo trudnej sytuacji drużyny był to solidny i wszechstronny występ rozgrywającego, który stara się dawać zespołowi jakość po obu stronach parkietu. Szczególnie dobrze wyglądają liczby w zbiórkach i przechwytach, pokazujące jego aktywność i zaangażowanie do samego końca spotkania.
Rafał Komenda, SKS Fulimpex Starogard Gdański, w SMS w sezonie 2016/2017
Rafał Komenda mimo dwóch spadków z rzędu pozostał na parkietach pierwszoligowych. Tym razem przeniósł się do SKS Fulimpex Starogard Gdański, gdzie wnosi doświadczenie i fizyczność pod koszem. W ostatnim meczu jego zespół pokonał ŁKS CoolPack Łódź 79:72, a sam Komenda spędził na parkiecie 20:32. Zdobył 4 punkty, dołożył 3 zbiórki oraz 1 przechwyt. Po trudniejszych sezonach wygląda na to, że w Starogardzie znalazł bardziej stabilne środowisko. To może być dla niego dobry krok, by odbudować swoją pozycję na zapleczu ekstraklasy.
Bartosz Majewski, SKS Fulimpex Starogard Gdański, ostatni sezon w SMS 2015/2016
Bartosz Majewski powrócił już do składu drużyny ze Starogardu Gdańskiego po poważnej kontuzji kolana, która wykluczyła go z końcówki poprzedniego sezonu. Na szczęście po urazie nie ma już śladu i zawodnik ponownie może cieszyć się grą na wysokim poziomie. W ostatnim meczu przeciwko ŁKS CoolPack Łódź jego zespół wygrał 79:72, a sam Majewski spędził na parkiecie 26 minut i 8 sekund. Zdobył 13 punktów, dołożył 1 zbiórkę, zanotował 3 przechwyty i 1 stratę. To bardzo dobra wiadomość dla SKS-u, bo po powrocie do zdrowia znów daje drużynie jakość na obwodzie i jest jednym z ważniejszych ogniw rotacji.
Kamil Białachowski, Weegree AZS Politechnika Opolska, w SMS w sezonie 2018/2019
środkowy nadal broni barw Weegree AZS Politechniki Opolskiej, pozostając elementem rotacji podkoszowej zespołu. W ostatnim meczu jego drużyna pokonała Miners Katowice 79:77, a sam Białachowski spędził na parkiecie 5:17 i zdobył 1 punkt. Choć jego rola w tym spotkaniu była ograniczona, dołożył swoją cegiełkę do cennego zwycięstwa zespołu z Opola.
Michał Szarbatke, Weegree AZS Politechnika Opolska, ostatni sezon w SMS 2024/2025
Jeszcze w czasie gry w SMS-ie Michał Szarbatke podkreślał, że jego celem jest występowanie na parkietach pierwszoligowych. W praktyce wybrał zespół, który rzeczywiście daje mu możliwość regularnego zbierania minut i spokojnego wejścia na ten poziom. W obecnym sezonie rozegrał 20 meczów, w których spędzał na parkiecie średnio 11:49 minuty. Notuje średnio 3,3 punktu, 0,5 zbiórki, 0,7 asysty oraz eval na poziomie 1,7.W ostatnim spotkaniu, czyli tym samym meczu opisywanym wyżej przeciwko Miners Katowice, dołożył 1 punkt w 6:05 minuty i pomógł drużynie w zwycięstwie 79:77.
Konrad Dawdo, GKS Tychy, ostatni sezon w SMS 2016/2017
Konrad Dawdo nadal pozostaje w składzie GKS-u Tychy, a jego zespół bardzo solidnie prezentuje się w obecnym sezonie 1. Ligi. Tyszanie zajmują obecnie 5. miejsce w tabeli z bilansem 18 zwycięstw i 11 porażek, co daje im 47 punktów i bardzo dobrą pozycję przed fazą play-off. W ostatnim spotkaniu przeciwko Kotwicy Kołobrzeg, wygranym 89:83, Dawdo zanotował 9 punktów, 5 zbiórek, 1 asystę oraz 1 blok w 13:09 spędzonych na parkiecie.
Michał Krasuski, PGE Start Lublin, ostatni sezon w SMS 2018/2019
Obwodowy nadal pozostaje częścią PGE Startu Lublin. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego mają za sobą trudniejszy sezon niż przed rokiem, gdy sięgali po wicemistrzostwo Polski. Start z bilansem 8 zwycięstw i 16 porażek zajmuje 14. miejsce w tabeli, a brak stabilizacji kadrowej wyraźnie odbił się na wynikach. W ostatnim meczu ze Śląskiem Wrocław lublinianie prowadzili nawet 11 punktami, ale w końcówce nie utrzymali przewagi i przegrali 91:98. Michał Krasuski spędził na parkiecie 34:32, zapisując na swoim koncie 8 punktów, 6 zbiórek oraz 2 przechwyty.
Michał Samsonowicz, Enea Basket Poznań, w SMS w sezonie 2016/2017
Michał Samsonowicz ma już za sobą kontuzję ręki, która wyłączyła go z gry w końcówce poprzedniego sezonu. Obecny okres nie układa się dla niego idealnie, ponieważ w ostatnich spotkaniach często wypadał poza skład meczowy, co pokazuje, że jego rola w rotacji Enei Basket Poznań nie jest obecnie stabilna. W ostatnim rozegranym meczu przeciwko Żubrom Białystok spędził na parkiecie 11 minut i 43 sekundy, zdobył 3 punkty, dołożył 1 asystę oraz 1 blok, ale jego zespół przegrał 84:90. Wcześniej miał jeszcze wartościowe występy, między innymi 10 punktów przeciwko Kotwicy Kołobrzeg i 13 punktów ze Spójnią Stargard, dlatego widać, że potencjał wciąż jest. Żeby dobrze się prezentować, potrzebuje przede wszystkim zdrowia, bo możliwości na pewno mu nie brakuje.
Adrian Bogucki — MKS Dąbrowa Górnicza — SMS 2017/2018
Adrian Bogucki cały czas szuka swojego miejsca na koszykarskiej ziemi, ale wiele wskazuje na to, że właśnie w Dąbrowie Górniczej znalazł odpowiednie zaufanie. Od momentu objęcia zespołu przez Artura Gronka MKS przeszedł prawdziwą metamorfozę. Drużyna stała się postrachem dla rywali, gra bardzo ofensywnie i regularnie zdobywa dużo punktów, co najlepiej pokazują wyniki: z Twardymi Piernikami 105:93, Kingiem Szczecin 102:93, Czarnymi Słupsk 102:88, Stalą Ostrów 91:84, Zastalem Zielona Góra 91:86, Dzikami Warszawa 95:82, Treflem Sopot 100:77 oraz ostatnio z Górnikiem Wałbrzych 103:73. Zespół z bilansem 13 zwycięstw i 11 porażek zajmuje obecnie 9. miejsce w tabeli. Jeśli będą utrzymywać takie tempo postępu, z pewnością będą groźni dla każdego rywala, nawet jeśli o awans do fazy play-off będą musieli walczyć poprzez udział w play-in. W ostatnim meczu Adrian Bogucki dołożył do zwycięstwa 17 punktów w 22 minuty, a także 2 zbiórki i 1 asystę, potwierdzając, że coraz lepiej odnajduje się w nowym otoczeniu.
Patryk Stankowski, Enea Basket Poznań, ostatni sezon w SMS 2018/2019
Patryk Stankowski domyka poznańskie trio w gronie absolwentów SMS-u. W ostatnim meczu przeciwko Żubrom Białystok rozegrał bardzo wszechstronne spotkanie, będąc widocznym w wielu elementach statystycznych. Rozgrywający spędził na parkiecie 27 minut i 18 sekund, zdobył 13 punktów, dołożył 6 zbiórek, 7 asyst, 1 przechwyt oraz 1 blok. Mimo bardzo solidnego i wszechstronnego występu jego Enea Basket Poznań przegrała to spotkanie 84:90.
Błażej Czapla, Legia Warszawa, ostatni sezon w SMS 2024/2025
Błażej Czapla mógł spędzić jeszcze jeden rok w SMS-ie, jednak trenerzy, biorąc pod uwagę jego ogromny talent, nie chcieli blokować jego rozwoju i umożliwili mu podpisanie seniorskiego kontraktu. Jeden z liderów zespołu z poprzedniego sezonu rzucił się więc na głęboką wodę, podpisując trzyletnią umowę ze świeżo upieczonym mistrzem Polski, Legią Warszawa. Jest to bardzo odważny, ale jednocześnie racjonalny wybór, ponieważ Błażej w drużynie z Warszawy występował już wcześniej w rozgrywkach młodzieżowych, dzięki czemu doskonale zna to środowisko. Dodatkowo dyrektor sportowy Aaron Cel ma konkretny plan na jego rozwój, o czym najlepiej świadczy długość kontraktu. Zawodnik korzysta ze zbieranych doświadczeń w ekstraklasie, co przekłada się na świetne dokonania w rozgrywkach młodzieżowych. Niedawno w turnieju rozgrywanym w Sopocie został MVP finałów mistrzostw Polski do lat 19. W ostatnim wygranym meczu derbowym z Dzikami Warszawa spędził na parkiecie tylko 25 sekund, ale nawet w tak krótkim czasie zdołał zanotować 1 przechwyt, dokładając swoją cegiełkę do zwycięstwa Legii 95:88
Daniel Grzejszczyk, WKK Active Hotel Wrocław, ostatni sezon w SMS 2024/2025
Daniel Grzejszczyk to jeden z trzech zeszłorocznych absolwentów, którzy profesjonalnie uprawiają koszykówkę. Środkowy podpisał umowę z WKK Active Hotel Wrocław. Głównie występuje w rozgrywkach młodzieżowych oraz na parkietach drugoligowych, ale zdarzyło mu się już zagrać także w pierwszym zespole. Na potrzeby poniższego notowania będziemy jednak podawać jego dorobek z parkietów pierwszoligowych. W tym przypadku jego statystyki sumaryczne prezentują się następująco: wystąpił w 5 meczach, spędził na parkiecie łącznie 10 minut i 55 sekund, zdobył 2 punkty, zanotował 4 zbiórki w obronie, 1 asystę, 1 faul, 1 faul wymuszony oraz eval na poziomie 7. W rozgrywkach 2. Ligi prezentuje się bardzo solidnie, notując średnio 10,8 punktu, 9,0 zbiórki, 3,0 asysty oraz eval 19,5 na mecz, spędzając na parkiecie ponad 26 minut. To pokazuje, że regularna gra bardzo dobrze wpływa na jego rozwój. WKK Active Hotel Wrocław z bilansem 13 zwycięstw i 17 porażek zajmuje obecnie 9. miejsce w tabeli 1. Ligi. W notowaniu pojawi się ponownie wyłącznie po powrocie na boisko w tych rozgrywkach.
Leon Franczuk, KKS Polonia Warszawa, ostatni sezon w SMS 2024/2025
Ostatnim ze wspomnianych absolwentów jest Leon Franczuk. Na pierwszy klub w zawodowej karierze wybrał Dziki Warszawa. W barwach tego zespołu zdążył zadebiutować także na poziomie ENBL, gdzie wystąpił w dwóch spotkaniach, a w meczu przeciwko KB Peja zdobył swoje pierwsze i jedyne 2 punkty. W poszukiwaniu większej liczby minut postanowił zejść poziom niżej, ale nie zmieniał miejsca zamieszkania, podpisując umowę z KKS Polonią Warszawa. Również tam ma jednak problemy z regularną grą.Dotychczas na parkietach 1. Ligi wystąpił w 4 meczach. Łącznie spędził na boisku 5 minut i 40 sekund, nie zdobył jeszcze punktów, zanotował 1 faul, 1 przechwyt, 1 stratę, a jego eval wynosi -1. KKS Polonia Warszawa z bilansem 14 zwycięstw i 15 porażek zajmuje obecnie 8. miejsce w tabeli 1. Ligi. W ostatnim występie Leon spędził na parkiecie 38 sekund i zapisał przy swoim nazwisku 1 przechwyt. W notowaniu pojawi się ponownie po powrocie na boisko w tych rozgrywkach.
Foto: Andrzej Romański/plk.pl
Opracował: Oskar Struk.
