Islandia pokonana! Mamy awans do ćwierćfinału

 

W ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw Europy U18 Dywizji B reprezentacja Polski pokonała Islandię 95:71. Dzięki temu zwycięstwu Biało-Czerwoni awansowali do ćwierćfinału. Najwięcej punktów dla naszego zespołu zdobyli Szymon Łata i Bartosz Folga – po 18.

Sytuacja przed spotkaniem:

W przedostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw Europy U18 Dywizji B reprezentacja Polski przegrała z Czechami 60:70. Najlepszym strzelcem zespołu Mariusza Niedbalskiego był Jan Grzesiak, który zdobył 10 punktów. O wyniku zdecydowała fatalna trzecia kwarta, przegrana przez Biało-Czerwonych 6:27.

Na zakończenie rywalizacji grupowej Biało-Czerwoni zmierzyli się z Islandią. Islandczycy rozpoczęli turniej od zwycięstwa nad Portugalią 87:68. Następnie przegrali z Czechami 57:88, wysoko pokonali Azerbejdżan 95:56, a w ostatnim spotkaniu wygrali z Ukrainą 80:67.

Przed decydującą kolejką zarówno Polska, jak i Islandia miały bilans trzech zwycięstw i jednej porażki. Bezpośrednie starcie obu zespołów miało więc przesądzić o tym, który z nich zajmie drugie miejsce w grupie i awansuje do ćwierćfinału.

Przebieg meczu:

Mecz z Islandią Biało-Czerwoni rozpoczęli w wyjściowym zestawieniu: Szymon Łata, Stanisław Musiałek, August Chałupa, Michał Nagel i Bartosz Folga.

Początek spotkania należał do zawodników Islandii, którzy dzięki kilku skutecznym akcjom objęli prowadzenie 9:4. Sytuację nieco poprawił Stanisław Musiałek, który popisał się skutecznym wejściem pod kosz. Po niemrawym początku nasz zespół opanował nerwy i szybko doprowadził do remisu 11:11. Do kosza ponownie trafił Musiałek, a skutecznym rzutem za trzy punkty popisał się August Chałupa.

Biało-Czerwoni poszli za ciosem i po tym, jak oba rzuty wolne wykorzystał Bartosz Folga, objęli dwupunktowe prowadzenie. Pierwsza kwarta była wyrównana. Od początku było widać, że obie drużyny są świadome stawki tego spotkania i żadna z nich nie zamierza pozwolić rywalowi na zbudowanie większej przewagi. W efekcie premierowe 10 minut zakończyło się wynikiem 19:16 dla reprezentacji Polski.

Na otwarcie drugiej kwarty poszliśmy za ciosem. Dobrze broniliśmy, dzięki czemu mogliśmy wyprowadzać skuteczne kontrataki. Gdy akcją 2+1 popisał się Nikodem Woźny, nasza przewaga wzrosła do 10 punktów (26:16). W efekcie trener reprezentacji Islandii poprosił o przerwę na żądanie.

Niezwykle aktywny był w tym meczu absolwent SMS PZKosz Władysławowo, Stanisław Musiałek, który świetnie kończył akcje dwójkowe i bardzo dobrze radził sobie przy wejściach pod kosz. Po jednym z takich zagrań był faulowany, a następnie wykorzystał dodatkowy rzut wolny. W połowie drugiej kwarty miał już na swoim koncie dziewięć punktów, a Polska prowadziła 35:23.

Gdy przewaga reprezentacji Polski wynosiła 12 punktów (37:25), trener Islandczyków poprosił o drugą przerwę na żądanie w tej połowie. Do zakończenia pierwszej części spotkania pozostawały wówczas 3 minuty i 12 sekund. Na niewiele się to zdało, ponieważ jeszcze przed przerwą nasze prowadzenie systematycznie rosło.

Nasz zespół złapał dużo luzu w ataku, a dzięki skutecznemu zagęszczaniu strefy podkoszowej nie pozwalał rywalom na łatwe punkty z pola trzech sekund. Po przechwytach Biało-Czerwoni wyprowadzali skuteczne kontrataki i systematycznie odjeżdżali przeciwnikom. Było widać, że korzystny wynik pozytywnie wpływa na postawę zespołu.

Biorąc pod uwagę początek spotkania, po pierwszej połowie Polska prowadziła zaskakująco wysoko 52:29. Był to efekt świetnej drugiej kwarty, wygranej 33:13. Najlepszym strzelcem reprezentacji Polski po pierwszej połowie był Stanisław Musiałek, który zdobył 11 punktów.

W przerwie jak zwykle zaglądamy do statystyk, by znaleźć przyczyny świetnej postawy naszego zespołu w drugiej kwarcie oraz tak dużej różnicy punktowej. Kluczowa była przede wszystkim skuteczność rzutów za dwa punkty. Biało-Czerwoni trafili 19 z 29 prób, co dało aż 65,52 procent. Dla porównania Islandczycy wykorzystali zaledwie 8 z 25 takich rzutów, osiągając skuteczność na poziomie 32 procent.

Polacy lepiej dzielili się również piłką, notując 12 asyst przy ośmiu rywali, a do tego popełnili mniej strat – siedem wobec dziesięciu przeciwników. To właśnie przewaga w grze pod koszem, dobra obrona i skuteczne wyprowadzanie szybkich ataków pozwoliły naszemu zespołowi zbudować tak wysokie prowadzenie.

Na przestrzeni trzeciej kwarty Biało-Czerwoni mądrze kontrolowali wcześniej wypracowaną przewagę. W odróżnieniu od poprzednich spotkań po zmianie stron nie przytrafił im się dłuższy przestój, co pozwoliło utrzymywać około 20-punktowe prowadzenie. Dwa punkty po zbiórce w ataku, wykorzystując swoje dobre warunki fizyczne, zdobył Franciszek Boruciński-Hrycyk.

Po trzech kwartach reprezentacja Polski prowadziła 76:54. Tym samym na 10 minut przed końcem Biało-Czerwoni byli na najlepszej drodze do zwycięstwa, awansu z grupy i zapewnienia sobie miejsca w górnej połowie turnieju.

Nie mając już nic do stracenia, Islandczycy rzucili się do odrabiania strat. Wzmocnili defensywę i zanotowali kilka przechwytów, dzięki czemu w niespełna trzy minuty zaliczyli serię 9:2. Na szczęście Biało-Czerwoni szybko odpowiedzieli kilkoma udanymi zagraniami z rzędu i sytuacja wróciła do względnej równowagi.

Dodatkowym sprzymierzeńcem naszego zespołu był upływający czas. Z każdą kolejną minutą malały szanse Islandczyków na odrobienie strat, tym bardziej że przewaga Biało-Czerwonych wciąż utrzymywała się na podobnym poziomie.

Polacy nadal korzystali ze swojej największej broni, czyli dobrej defensywy i skutecznych kontrataków. Rozgrywali je mądrze, szukając najlepiej ustawionego zawodnika, który zazwyczaj z łatwością kończył akcję w dogodnej sytuacji.

Ostatecznie reprezentacja Polski na zakończenie fazy grupowej pokonała Islandię 95:71. Było to czwarte zwycięstwo Biało-Czerwonych w pięciu meczach, które zapewniło im awans do ćwierćfinału mistrzostw Europy U18 Dywizji B i dalszą walkę o awans do Dywizji A.

Najwięcej punktów dla reprezentacji Polski zdobyli Szymon Łata i Bartosz Folga – po 18. W ekipie Islandii najlepszym strzelcem był Jakob Leifsson, który zapisał na swoim koncie 15 punktów.

Islandia – Polska: 71:95

Dla Polski punktowali: Bartosz Folga 18, Szymon Łata 18, Stanisław Musiałek 13, Franciszek Boruciński-Hrycyk 12, Nikodem Woźny 8, August Chałupa 7, Piotr Łosiak 6, Antoni Majcherek 5, Jan Grzesiak 4, Michał Nagel 2, Łukasz Łysek 2, Hubert Świrydowicz 0.

Wyniki kwart:

  1. kwarta: 19:16
  2. kwarta: 33:13
  3. kwarta: 24:25
  4. kwarta: 19:17

Trener: Mariusz Niedbalski; asystenci: Wojciech Jagiełka, Jakub Krakowczyk.

Następny mecz:

Czwartek będzie dniem przerwy, natomiast w piątek rozpocznie się faza pucharowa. Rywal reprezentacji Polski oraz termin spotkania zostaną podane po zakończeniu rywalizacji w grupach.

Foto: FIBA
Relacjonował: Oskar Struk.