Wyrównana walka z Sokołem Międzychód

W pierwszym domowym meczu w nowym sezonie SMS PZKosz Władysławowo, pomimo ambitnej postawy, przegrał z MKS Sokołem Marbo Międzychód 88:94. Spotkanie było wyrównane, a o zwycięstwie gości zdecydowała końcówka. Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Jan Grzesiak, który zdobył 20 punktów.

Sytuacja przed spotkaniem:

W pierwszym meczu sezonu 2026/2027 SMS PZKosz Władysławowo pokonał na wyjeździe Świecki Klub Koszykówki 85:61. Najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny gości był Igor Jankowski, który zdobył 18 punktów.

Z kolei najbliższy rywal zespołu z Władysławowa, MKS Sokół Marbo Międzychód, z pewnością nie tak wyobrażał sobie inaugurację nowego sezonu. W pierwszej kolejce przegrał na własnym parkiecie z Energą Treflem II Sopot 79:102. Do przerwy gospodarze prowadzili jeszcze 51:46, ale po zmianie stron goście wyraźnie przejęli kontrolę nad meczem, wygrywając drugą połowę 56:28, w tym ostatnią kwartę aż 30:12. Zatem oba zespoły przystąpią do tego spotkania w odmiennych nastrojach.

W poprzednim sezonie  spotkały się dwukrotnie i podzieliły się zwycięstwami. W pierwszym starciu, rozegranym w Międzychodzie, górą byli gospodarze, którzy pokonali SMS 97:93. W rewanżu, rozegranym w Akademickim Centrum Sportowym AMW w Gdyni, lepsi okazali się zawodnicy SMS-u, zwyciężając 82:71. Było to szczególne spotkanie dla Marcina Klozińskiego, który właśnie wtedy zadebiutował w roli pierwszego szkoleniowca SMS PZKosz Władysławowo i rozpoczął swoją pracę od zwycięstwa.

Sytuacja kadrowa:

Drużyna z Władysławowa przystąpiła do spotkania w następującym składzie: Bas Braam, Jan Grzesiak, Krzysztof Włodarczyk, Antoni Musiałek, Kacper Jasiński, Gabriel Grzejszczyk, Igor Jankowski, Kacper Mącik, Marcel Snochowski, Olaf Wolszczak, Jędrzej Szagdaj, Patryk Karasiak.

Nieobecny był Rafał Matyga, który tydzień temu zmagał się z chorobą, a teraz podkręcił kostkę. W meczu nie wystąpił również Alex Pietrzak, który wrócił już do treningów po chorobie, ale nie był  jeszcze gotowy do gry w tym spotkaniu.

Sztab szkoleniowy SMS PZKosz Władysławowo:

Trener: Marcin Kloziński
Asystent trenera: Daniel Rybkiewicz
Trener przygotowania motorycznego: Mirosław Cygan
Fizjoterapeuta: Jakub Czarnowski

 

Przebieg meczu:

W drużynie gospodarzy w pierwszej piątce pojawili się: Jan Grzesiak, Igor Jankowski, Olaf Wolszczak, Gabriel Grzejszczyk i Krzysztof Włodarczyk. Początek spotkania był jeszcze wyrównany i na tablicy wyników widniał remis 7:7, jednak później goście zdobyli kolejne 9 punktów, odskakując na 16:7. Wówczas trener Marcin Kloziński poprosił o pierwszy w tym meczu czas. Goście od początku spotkania bardzo dobrze biegali do kontrataku, a swoją grę opierali na dobrej obronie i skutecznych rzutach z dystansu. Ten sposób gry był widoczny właściwie przez całe spotkanie. Po przerwie na żądanie efektownym wsadem po przechwycie popisał się Jan Grzesiak, jednak była to tylko jedna z nielicznych okazji gospodarzy do zdobycia łatwych punktów. Ton wydarzeniom na boisku cały czas nadawali goście, którzy wymuszali błędy rywali i zamieniali je na kolejne zdobycze. Prym w tym aspekcie wiódł nowy zawodnik Sokoła Bartosz Perczak, od początku bardzo aktywny po obu stronach parkietu. Goście opierali swoją grę na akcjach dwójkowych i dużej liczbie zasłon, grali cierpliwie i dobrze egzekwowali swój atak. W efekcie po pierwszej kwarcie prowadzili 28:18, już na początku meczu, uzyskując dwucyfrowe prowadzenie. Sokół konsekwentnie powiększał swoją przewagę, grając szybko i zdecydowanie oraz dobrze wykorzystując kolejne błędy gospodarzy. SMS z kolei miał problem z dokładnością w organizacji gry w ataku, a także ze skutecznością. Dodatkowo gospodarzom przytrafiały się dość bolesne straty, które rywale potrafili zamieniać na łatwe punkty. W efekcie w połowie drugiej kwarty przewaga Sokoła urosła do 16 oczek, a goście prowadzili 41:25. Miejscowi w końcu rozruszali się w ataku i w krótkim odstępie czasu trzykrotnie trafili z dystansu. Sygnał do odrabiania strat dał Igor Jankowski, a jego śladem poszli Kacper Mącik i Olaf Wolszczak, dzięki czemu SMS zaczął stopniowo zmniejszać przewagę rywali. Po kolejnej trójce Kacpra Mącika zrobiło się już tylko 38:45. Obwodowy wniósł sporo energii do gry zespołu, zarówno w ataku, gdzie dobrze spisywał się w rzutach z dystansu, jak i w defensywie, skutecznie naciskając zawodników z piłką. SMS zaliczył udaną końcówkę drugiej kwarty i zmniejszył dystans do rywali do jednocyfrowych rozmiarów, przegrywając do przerwy 40:47. Ekipa znad morza dzięki lepszej grze w końcowych minutach tej części spotkania mogła z większym optymizmem patrzeć na przebieg wydarzeń po zmianie stron.

SMS świetnie otworzył trzecią kwartę, zdobywając 8 punktów z rzędu i po raz pierwszy w tym spotkaniu wychodząc na prowadzenie 48:47. Później do głosu ponownie doszli jednak bardziej doświadczeni rywale. Po chwilowym kryzysie opanowali sytuację, odzyskali rytm i ponownie odskoczyli na 5 punktów, prowadząc 57:52. Koszykówka to gra serii i w kolejnej sekwencji lepiej zaprezentowali się gospodarze. Po trójce Marcela Snochowskiego SMS tracił do rywali już tylko jeden punkt, przegrywając 63:64. Gdy ten sam zawodnik ponownie celnie przymierzył z dystansu, na tablicy wyników widniał już remis 66:66. Na 10 minut przed końcem spotkania SMS przegrywał 66:69, a kwestia końcowego rozstrzygnięcia pozostawała w pełni otwarta.

Goście robili wszystko, by nie dopuścić do nerwowej końcówki i ponownie podkręcili tempo. Po trójce Jakuba Nowaka prowadzili już dwucyfrowo 77:66. Ambitnie grający miejscowi nie zamierzali się jednak poddawać i ponownie wrócili do gry. Wszystko za sprawą świetnej postawy obwodowych — Jana Grzesiaka i Igora Jankowskiego, którzy w najważniejszych momentach trzymali zespół w ryzach. Po kolejnej udanej serii gospodarzy, zwieńczonej trafieniem Marcela Snochowskiego, na tablicy wyników ponownie pojawił się remis 83:83. Pomimo lepszego fragmentu SMS nie był w stanie przełamać rywali. Co więcej, od tego momentu gospodarze zatrzymali się w ataku, a Sokół zanotował kolejną serię punktową i ponownie zbudował bezpieczniejszą przewagę. Upływający czas działał dodatkowo na niekorzyść ekipy z Władysławowa, która zaczęła podejmować pochopne decyzje w ataku i oddawać rzuty z nieprzygotowanych pozycji.

W rezultacie od wspomnianego wyżej remisu rywale zanotowali serię 9:1, odskakując na 92:84 na 55 sekund przed końcem meczu. Znaleźli się tym samym w komfortowej sytuacji i byli już na najlepszej drodze do zwycięstwa. Ambitnie grający SMS zdecydował się jeszcze na kolejną pogoń, stosując wyższą obronę i licząc na przechwyty. Choć gospodarzom udało się nieco zniwelować straty, wcześniej wypracowana przez rywali przewaga okazała się zbyt duża. Zabrakło już czasu na odwrócenie losów spotkania i mimo ambitnej postawy SMS ostatecznie przegrał 88:94. Miejscowi pozostawili po sobie jednak bardzo dobre wrażenie, wyraźnie stawiając się wyżej notowanemu rywalowi. Do kolejnego spotkania w Toruniu mogą podejść z podniesioną głową. Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Jan Grzesiak, autor 20 punktów, a Igor Jankowski dołożył 17 oczek. Wśród gości wyróżnili się Jakub Nowak i Adrian Sobkowiak, którzy również uzyskali po 20 oczek.

Na zakończenie spotkania warto zajrzeć do statystyk zespołowych i właśnie tam poszukać źródła końcowego sukcesu gości. Sokół był przede wszystkim wyraźnie skuteczniejszy z gry — trafił 34 z 70 rzutów (48,6%), podczas gdy SMS wykorzystał 27 z 71 prób (38%). Szczególnie duża różnica była widoczna w rzutach za dwa punkty: 46,3% gości przy 28,6% gospodarzy. Obie drużyny bardzo dobrze rzucały natomiast z dystansu. SMS trafił 17 z 36 trójek (47,2%), a Sokół 15 z 29 (51,7%), więc gospodarze trafili nawet o dwie trójki więcej, choć goście byli pod tym względem skuteczniejsi procentowo. Sokół wygrał również walkę na tablicach 46:40, w tym zbiórkę w obronie 32:24, a do tego popełnił tylko 5 strat wobec 9 SMS-u. Gospodarze mieli z kolei przewagę w liczbie asyst 19:15 i częściej stawali na linii rzutów wolnych, trafiając 17 z 24 prób. O końcowym wyniku w największym stopniu przesądziły więc wyższa skuteczność Sokoła z gry, lepsza kontrola własnej tablicy i mniejsza liczba strat.

SMS PZKosz Władysławowo – MKS Sokół Marbo Międzychód 88:94

Wyniki kwart:

  1. kwarta: 18:28
  2. kwarta: 22:19
  3. kwarta: 26:22
  4. kwarta: 22:25

Dla SMS-u punktowali:

Jan Grzesiak 20, Igor Jankowski 17, Jędrzej Szagdaj 13, Marcel Snochowski 11, Olaf Wolszczak 8, Kacper Mącik 6, Bas Braam 4, Krzysztof Włodarczyk 4, Gabriel Grzejszczyk 3, Kacper Jasiński 2, Antoni Musiałek 0, Patryk Karasiak 0.

Następne spotkanie:

Już w następnej kolejce zespół z Władysławowa czeka kolejne spotkanie wyjazdowe, tym razem na trudnym terenie w Toruniu. SMS zmierzy się z AZS UMK Transbruk Toruń. Mecz odbędzie się 4 października 2026 r. o godz. 13:00 w Uniwersyteckim Centrum Sportowym UMK.

Z Władysławowa relacjonował Oskar Struk.

 

#tworzymypolskisport#MinisterstwoSportuiTurystyki