

W meczu 12. kolejki trzeciej ligi SMS PZKosz Władysławowo pokonał na własnym boisku Energę Basketball Elbląg 88:79. Najwięcej punktów wśród miejscowych zanotował Marcel Snochowski 19. Dla ekipy z Władysławowa było to drugie z rzędu zwycięstwo na tym poziomie rozgrywek.
Sytuacja przed spotkaniem:
W poprzedniej kolejce na parkietach trzecioligowych SMS PZKosz Władysławowo pokonał AZS UWM Olsztyn 67:59. Ze względu na trwające równolegle rozgrywki Centralnej Ligi Juniorów, wyjątkowo musiał się posiłkować bardziej doświadczonymi zawodnikami. Z kolei jego niedzielny rywal, czyli Energa Basketball Elbląg musiała uznać wyższość Junior Basket Club Olsztyn, przegrywającą 83:91. Ekipa z Władysławowa liczyła na rewanż za wysoką porażkę w pierwszej rundzie. Wówczas przegrała na wyjeździe 72:112.
Sytuacja kadrowa:
W niedzielnym spotkaniu ponownie wystąpiła grupa młodszych zawodników. Z tego grona poza grą był jedynie kontuzjowany Kajetan Dettlaff, którego na kilka tygodni wyłączył uraz kolana.
SMS rozpoczął mecz w składzie: Grzesiak, Jankowski, G. Grzejszczyk, Redłowski i Woźniak. W spotkanie lepiej weszli elblążanie, którzy dobrze bronili i wyprowadzali skuteczne kontry. W efekcie po 3 minutach prowadzili 9:2. Wówczas trener Krzysztof Roszyk poprosił o czas. Jego uwagi poskutkowały, gdyż miejscowi wyszli na parkiet z dużo lepszą energią. Również udało im się pobiec do szybkiego ataku, kilkukrotnie zdobyli łatwe punkty. Błyskawicznie zbliżyli się do rywali. Po pierwszej kwarcie tracili zaledwie punkt, przegrywając 21:22.
Kolejne 10 minut to już popis ofensywnej gry gospodarzy. Z dystansu świetnie trafiał Marcel Snochowski, który potrzebował zaledwie skrawka parkietu, żeby znaleźć sobie dogodną pozycję do rzutu. Dodatkowo świetnie korzystał z zasłon kolegów, książkowo realizując rozrysowane akcje. Jak zwykle przebojowy w grze jeden na jeden był Jan Grzesiak. W efekcie miejscowi prowadzili do przerwy 46:37.
Po zmianie stron bardziej doświadczeni elblążanie wyszli na parkiet z zamiarem odrabiania strat. Wzmocnili obronę i lepiej zaczęli egzekwować zagrywki w ataku. Konsekwentnie zmniejszali dystans do ekipy z Władysławowa. Miejscowi z kolei zatracili wcześniejszą skuteczność w rzutach z dystansu. Dodatkowo przytrafiło im się kilka prostych strat. Dali się dogonić, lecz na koniec kwarty ponownie zapunktował Grzesiak i po trzeciej odsłonie było 62:60. Kwestia końcowego wyniku, wciąż pozostawała sprawą otwartą.
Ostatnia kwarta była pełna zwrotów akcji. Obie drużyny poszły na wymianę ciosów. Gościom brakowało chłodnej głowy w wykończeniu. Kilka pożytecznych zagrań zanotował waleczny na tablicach Gabriel Grzejsczyk. Gospodarze od wyniku po 66, w krótkim odstępie czasu zanotowali 7 punktów za rzędu, bezlitośnie wykorzystując kuriozalne błędy rywali. Kluczowe rzuty ponownie trafił Snochowski. Elblążanie zaczęli się spieszyć, co jeszcze bardziej potęgowało niedokładności w ich poczynaniach. SMS zachował więcej zimnej krwi w końcówce, odnosząc cenne zwycięstwo 88:79. Była to prawdziwie zespołowa wygrana. Każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę do tego sukcesu. Z postawy swoich podopiecznych był bardzo zadowolony trener Krzysztof Roszyk, który samodzielnie prowadził zespół. Młodzi zawodnicy nabrali niezwykle cennego doświadczenia, mogąc sprawdzić się na tle wymagającego przeciwnika. Dla ekipy z Władysławowa była to druga z rzędu wygrana na parkietach trzecioligowych. Najwięcej punktów wśród miejscowych zanotował Marcel Snochowski, 19. Po raz kolejny w tym sezonie udowodnił swoje wyjątkowe umiejętności w rzutach z dystansu.
Kolejne spotkanie:
W kolejnym meczu na parkietach trzecioligowych ekipa z Władysławowa również na własnym boisku podejmie Junior Basket Club Olsztyn. Początek spotkania 9 marca o godz. 17:00.
Dla SMS-u punktowali:
Marcel Snochowski 19, Igor Jankowski 16, Gabriel Grzejszczyk 15, Jan Grzesiak 11, Benjamin Nhial 8, Patryk Redłowski 7, Filip Gajos 5, Filip Woźniak 5, Filip Mącik 2, Kacper Mącik 0.
Wyniki kwart:
1. kwarta: 21:22
2. kwarta: 25:15
3. kwarta: 16:23
4. kwarta: 26:19
Z Władysławowa relacjonował: Oskar Struk