Derbowy mecz z BSA AMW Arca Gdynia
W meczu 20. kolejki Grupy A 2. Ligi SMS PZKosz Władysławowo uległ na własnym parkiecie BSA AMW Arce Gdynia 72:89. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Jan Grzesiak – 25.
Sytuacja przed spotkaniem
W meczu 19. kolejki Grupy A 2. Ligi SMS PZKosz Władysławowo uległ w delegacji Enerdze Basketball Elbląg 69:96. Najwięcej punktów dla przyjezdnych zdobył Franciszek Boruciński-Hrycyk – 20. Z kolei BSA AMW Arka Gdynia w minionej kolejce, w meczu derbowym, musiała uznać wyższość Energi Trefla II Sopot, przegrywając wysoko na własnym parkiecie 62:97. Aktualnie drużyny z Gdyni i Władysławowa sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli. Podopieczni Kamila Sadowskiego z bilansem 4 zwycięstw i 14 porażek plasowali się na 14. pozycji. Słabiej radzili sobie na wyjazdach – dotychczas w delegacji wygrali jedno z ośmiu spotkań. Z kolei SMS w ogólnym rozrachunku miał o jedną wygraną mniej, co dawało mu 15. miejsce. Oba zespoły w bezpośrednim starciu szukały przełamania. Zapowiadały się spore emocje w meczu derbowym.
Mecz pomiędzy obiema zespołami w pierwszej rundzie:
BSA AMW Arka Gdynia – SMS PZKosz Władysławowo 103:72
(5. kolejka, 15 października 2025, Gdynia)
Spotkanie długo było wyrównane. O wyniku zdecydowała czwarta kwarta, wygrana przez gospodarzy 29:3. Końcowy rezultat nie do końca oddaje przebieg meczu.
Sytuacja kadrowa:
Poza grą nadal znajdowali się Patryk Redłowski oraz Cezary Siergiej. Do grona nieobecnych z powodu choroby dołączył Filip Gajos. Gospodarze wystąpili w tym meczu w następującym składzie:
Jan Grzesiak, Stanisław Musiałek, Marcel Snochowski, Franciszek Boruciński-Hrycyk, Patryk Karasiak, Rafał Matyga, Filip Woźniak, Gabriel Grzejszczyk, Igor Jankowski, Kajetan Dettlaff, Jędrzej Szagdaj, Thijs Braam.
Trenerzy: Mariusz Niedbalski, Daniel Rybkiewicz.
Przebieg meczu:
Gospodarze wybiegli na parkiet w następującym składzie: Stanisław Musiałek, Igor Jankowski, Rafał Matyga, Franciszek Boruciński-Hrycyk oraz Thijs Braam. Początek spotkania należał do przyjezdnych, którzy szybko narzucili swój styl. Gdy tylko było to możliwe, starali się wyprowadzać kontrataki. Byli bardziej zdecydowani w swoich poczynaniach i z łatwością wypracowywali sobie otwarte pozycje. W efekcie po nieco ponad pięciu minutach gry prowadzili 15:7. Postawa SMS-u poprawiła się, gdy na boisku pojawili się Marcel Snochowski i Jan Grzesiak. Ten pierwszy tradycyjnie trafiał z dystansu i półdystansu po ustawionych akcjach. Z kolei ten drugi napędzał grę zespołu, wymuszał przewinienia i zamieniał je na punkty z linii rzutów wolnych. Gospodarze po niemrawym początku wyraźnie się ożywili, co przyniosło pozytywne efekty również na tablicy wyników. Po pierwszej kwarcie był remis 19:19.
Kolejne dziesięć minut lepiej rozpoczęli miejscowi. Niezwykle aktywny był Snochowski, który zdobywał punkty na różne sposoby. Po trójce Rafała Matygi SMS odskoczył na pięć punktów, prowadząc 28:23. Wówczas gdynianie błyskawicznie doprowadzili do remisu. Oba zespoły punktowały seriami. Żadna ze stron nie była w stanie uzyskać większej przewagi. Było widać, że nikt za wszelką cenę nie chciał popełnić błędu, który pozwoliłby rywalom zbudować bezpieczną przewagę. Po pierwszej połowie o jeden punkt więcej mieli podopieczni Kamila Sadowskiego, którzy prowadzili 41:40.
W trzeciej kwarcie ton wydarzeniom boiskowym nadawała Arka Gdynia. Świetnie na dystansie radził sobie Mateusz Orłowski. Pod oboma koszami pożyteczną pracę wykonywał Jakub Zabłocki, który umiejętnie korzystał ze swoich gabarytów. Gdy tylko przyjezdnym udawało się zbudować niewielką przewagę, SMS błyskawicznie odpowiadał za sprawą skutecznych obwodowych. Po trzech kwartach kwestia końcowego wyniku nadal była otwarta – goście prowadzili 63:59.
Z każdą minutą ostatniej części spotkania przewaga Arki sukcesywnie rosła. Każdy zawodnik dokładał swoją cegiełkę do końcowego sukcesu. SMS nie był już tak skuteczny. Podopieczni Mariusza Niedbalskiego zaczęli podejmować pochopne decyzje w ataku, oddając rzuty z nieprzygotowanych pozycji. To tylko napędzało ofensywę gości, którzy szybko osiągnęli dwucyfrową przewagę. Rezerwowi, którzy pojawili się na parkiecie, nie byli w stanie odwrócić losów spotkania. Musieli mierzyć się zarówno z rozpędzonym przeciwnikiem, jak i upływającym czasem. Ostatecznie, na skutek słabszej czwartej kwarty, SMS PZKosz Władysławowo uległ na własnym parkiecie BSA AMW Arce Gdynia 72:89. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Jan Grzesiak – 25. Wśród zwycięzców wyróżnił się Mateusz Orłowski, który zgromadził na swoim koncie o jedno oczko więcej.
Dla SMS-u punktowali:
Jan Grzesiak 25, Marcel Snochowski 20, Stanisław Musiałek 13, Franciszek Boruciński-Hrycyk 7, Rafał Matyga 3, Filip Woźniak 2, Thijs Braam 2, Patryk Karasiak 0, Igor Jankowski 0, Jędrzej Szagda 0, Gabriel Grzejszczyk (nie grał), Kajetan Dettlaff (nie grał).
Wyniki kwart:
- kwarta: 19:19
- kwarta: 21:22
- kwarta: 19:22
- kwarta: 13:26
Następny mecz:
Port Gdynia GAK – SMS PZKosz Władysławowo
(sobota, 24 stycznia 2026, godz. 18:00, Gdynia – 21. kolejka rozgrywek)
Z Władysławowa relacjonował: Oskar Struk.
