Mecz z Kamte Basket 2010 Kruszwica

W meczu 27. kolejki Grupy A 2. Ligi SMS PZKosz Władysławowo przegrał wysoko na wyjeździe z zespołem Kamte Basket 2010 Kruszwica 72:96. Najwięcej punktów dla przyjezdnych zdobył Jan Grzesiak – 18.

Sytuacja przed spotkaniem:

W meczu 26. kolejki Grupy A 2. Ligi SMS PZKosz Władysławowo pod wodzą nowego trenera Marcina Klozińskiego pokonał po znakomitym spotkaniu Mana.Lake Sokół Marbo Międzychód 82:71. Najwięcej punktów dla ekipy z Władysławowa zdobył Jan Grzesiak – 24. Dla szkoleniowca był to wymarzony debiut, a dla jego podopiecznych czwarte zwycięstwo w sezonie. Z kolei Kamte Basket 2010 Kruszwica w ramach zaległego spotkania 16. kolejki pokonał na własnym boisku BSA AMW Arkę Gdynia 101:81. Dzięki temu podopieczni Jacka Stajszczaka wciąż pozostają w grze o udział w fazie play-off. Dotychczas legitymują się bilansem 16 zwycięstw i 9 porażek, co plasuje ich na dziewiątym miejscu w tabeli, czyli tuż pod kreską.

Mecz pomiędzy obiema drużynami w pierwszej rundzie:

61:95 (12. kolejka, 29.11.2025, Władysławowo).

Sytuacja kadrowa:

Do składu wrócił Cezary Siergiej. W kadrze na spotkanie znaleźli się: Stanisław Musiałek, Jan Grzesiak, Cezary Siergiej, Marcel Snochowski, Franciszek Boruciński-Hrycyk, Igor Jankowski, Patryk Redłowski, Kajetan Dettlaff, Bas Braam, Thijs Braam.

Nieobecni byli Filip Woźniak (choroba), Filip Gajos (lekka kontuzja kolana) oraz Rafał Matyga.

Trenerzy:

Marcin Kloziński (trener główny), Daniel Rybkiewicz (asystent).

Przebieg meczu:

Na początku meczu goście wybiegli na parkiet w następującym zestawieniu: Musiałek, Grzesiak, Siergiej, Redłowski i Boruciński-Hrycyk. Szczególnie bacznie warto było obserwować postawę Cezarego Siergieja, który wrócił do gry po długiej przerwie i od razu zameldował się w pierwszej piątce. Pierwsze punkty w spotkaniu należały do gospodarzy. Łatwy rzut spod kosza skutecznie wykończył Mateusz Stańczuk.

SMS zaczął ten mecz bardzo apatycznie. Już po kilku minutach pozwolił rywalom na serię punktową 8:0. Niemoc strzelecką przyjezdnych przełamał Franciszek Boruciński-Hrycyk, dobijając rzut spod kosza. Po chwili za trzy punkty celnie przymierzył specjalista w tej dziedzinie, czyli Igor Jankowski.

Drużyna z Władysławowa otrząsnęła się z początkowego marazmu. Sukcesywnie odrabiała straty. Przede wszystkim wzmocniła defensywę, przez co rywale nie byli już tak skuteczni. Niestety był to tylko chwilowy przebłysk. Gracze Basketu płynnie konstruowali swoje akcje. Za każdym razem starali się przyspieszać grę. Dobrze dzielili się piłką i stosowali ścięcia za plecy obrońców. W efekcie prowadzili już 20:9.

Wówczas trener Marcin Kloziński poprosił o pierwszy w tym meczu czas. Jego gracze nadal mieli problemy z trafieniem do kosza. Nie stanowili też zbytniej zapory pod bronioną tablicą. Sekwencja błędów sprawiła, że po pierwszych 10 minutach przegrywali wysoko 11:30, już na starcie stawiając się w bardzo trudnym położeniu.

W połowie drugiej kwarty przewaga rywali przekroczyła 20 punktów. Obraz gry nie uległ zmianie. Miejscowi nadal nadawali ton wydarzeniom boiskowym. Goście zdobywali punkty z trudem, a jeśli już, to robili to po indywidualnych akcjach. Choć atak wyglądał nieco lepiej niż w pierwszej kwarcie, to obrona nadal pozostawiała wiele do życzenia.

Do przerwy w lepszych humorach byli gospodarze, którzy prowadzili pewnie 52:32. Na tym etapie spotkania najskuteczniejszym zawodnikiem był Jan Grzesiak, zdobywca 14 punktów. Wśród rywali o dwa oczka mniej miał Mateusz Stańczuk.

Gracze Basketu mieli bardzo dobrą skuteczność z gry. Trafili 21 z 38 rzutów, co daje 55%. SMS miał z kolei skuteczność na poziomie 35%, trafiając 13 z 37 prób.

Przyjezdni rozpoczęli drugą połowę w takim samym zestawieniu jak pierwszą. Obie strony miały problemy z powiększeniem swojego dorobku punktowego. Wynik przez dłuższy czas stał w miejscu. To oczywiście było korzystne dla gospodarzy, którzy korzystali z wcześniej wypracowanej przewagi. Upływający czas działał na ich korzyść.

W postawie SMS-u nie było znaczącego przełomu. Tempo gry mocno spadło. Po trójce dla rywali z rogu boiska opiekun ekipy z Władysławowa poprosił o kolejną przerwę. Wówczas na tablicy wyników było 65:43.

Celną dobitką po własnym rzucie popisał się Jan Grzesiak. Rywale zadali jednak potężny cios. W ostatnim posiadaniu trzeciej kwarty efektowną akcję 3+1 zapisał na swoim koncie Jan Fajfer, ustalając wynik na 74:45.

W ostatnich 10 minutach SMS zaprezentował się zdecydowanie odważniej. Lepsza obrona zaowocowała serią skutecznych kontrataków. Nie był jednak w stanie odrobić tak pokaźnych strat. Spotkanie rozstrzygnęło się dużo wcześniej. Ostatecznie w meczu 27. kolejki Grupy A 2. Ligi SMS PZKosz Władysławowo przegrał na wyjeździe z zespołem Kamte Basket 2010 Kruszwica 72:96. Najwięcej punktów dla przyjezdnych zdobył Jan Grzesiak – 18. Z kolei wśród gospodarzy wyróżnił się doświadczony Piotr Robak, autor 20 oczek.

Dla SMS-u punktowali:

Jan Grzesiak 18, Franciszek Boruciński-Hrycyk 15, Marcel Snochowski 13, Igor Jankowski 10, Patryk Redłowski 6, Stanisław Musiałek 4, Cezary Siergiej 4, Thijs Braam 2, Kajetan Dettlaff 0, Bas Braam 0.

Wyniki kwart:

  1. kwarta: 11:30
  2. kwarta: 21:22
  3. kwarta: 13:22
  4. kwarta: 27:22

Następny mecz:

W kolejnym spotkaniu SMS PZKosz Władysławowo zmierzy się u siebie z TKM Włocławek. Mecz odbędzie się w ramach 28. kolejki 2. Ligi w środę, 18 marca 2026 roku o godzinie 17:00 w COS OPO we Władysławowie.

Relacjonował: Oskar Struk.