Gospodarze rozgromieni na otwarcie ostatniego turnieju CLJ
Na otwarcie czwartego, ostatniego turnieju sezonu zasadniczego Centralnej Ligi Juniorów SMS PZKosz Władysławowo rozgromił w Sopocie gospodarzy Energę Trefla I LO Sopot 97:71. Najwięcej punktów dla podopiecznych Daniela Rybkiewicza zdobył Olaf Wolszczak – 24.
Sytuacja przed spotkaniem:
Dotychczas, po rozegraniu trzech turniejów sezonu zasadniczego Centralnej Ligi Juniorów, SMS PZKosz Władysławowo legitymuje się bilansem 3 zwycięstw i 6 porażek. Co ciekawe, w każdym z nich miał taki sam dorobek, czyli jedną wygraną i dwie porażki. Zatem przed ostatnim turniejem znajduje się na dziewiątej pozycji w tabeli. Do rozegrania pozostały mu dwa spotkania. Gospodarzem tych zmagań jest Sopot. To właśnie miejscowi byli pierwszym rywalem zespołu Daniela Rybkiewicza. Podopieczni Piotra Śmigielskiego mają dotychczas na swoim koncie 5 zwycięstw i 4 porażki, co daje im szóstą lokatę. Z kolei na zakończenie zmagań rywalem ekipy z Władysławowa będzie zespół Enei Apro Astorii Bydgoszcz. To spotkanie zaplanowano na sobotę na godz. 12:30.
Sytuacja kadrowa:
SMS PZKosz Władysławowo przyjechał na turniej w trzynastoosobowym składzie. Trener przed spotkaniem podejmie decyzję, który z zawodników znajdzie się poza składem i obejrzy mecz z trybun. Tym razem zabrakło miejsca dla Gabriela Kondrackiego.
W turnieju Centralnej Ligi Juniorów pod wodzą trenera Daniela Rybkiewicza biorą udział: Filip Gajos, Antoni Musiałek, Alan Grudziński, Gabriel Kondracki, Filip Mącik, Patryk Karasiak, Gabriel Grzejszczyk, Jan Szostak, Alexander Płonka, Kacper Mącik, Jędrzej Szagdaj, Kacper Jasiński, Olaf Wolszczak.
Trener: Daniel Rybkiewicz.
Przebieg meczu:
Ekipa z Władysławowa rozpoczęła mecz w następującym składzie: Karasiak, Gajos, F. Mącik, Grzejszczyk, Jasiński. SMS świetnie rozpoczął spotkanie. Po wygranym wznowieniu błyskawicznie przedostał się pod kosz. Akcję celnym rzutem spod obręczy wykończył Kacper Jasiński. Następnie po dobrym wznowieniu z autu za trzy przymierzył specjalista w tej dziedzinie, czyli Filip Gajos. Goście zanotowali obiecujący początek. Prowadzili 5:1.
Rywale otrząsnęli się jednak z chwilowego marazmu i błyskawicznie doprowadzili do remisu. Na szczęście kolejną trójką popisał się Gajos. W połowie pierwszej kwarty na boisku pojawili się rezerwowi: Grudziński i Musiałek. Tym samym przyjezdni wrócili do bardziej klasycznego ustawienia. Byli świetnie dysponowani w ataku. Płynnie egzekwowali zaplanowane zagrania. Po rzucie zza łuku autorstwa Olafa Wolszczaka osiągnęli w tym fragmencie wyraźną przewagę, prowadząc 15:5.
SMS jak z automatu trafiał za trzy. Po akcji dwójkowej na obwód odskoczył Olaf Wolszczak i ponownie popisał się udaną próbą z daleka. Wówczas było już 21:9 dla gości. Trener Piotr Śmigielski nie miał wyjścia i musiał przerwać tę korzystną serię rywali, prosząc o pierwszy w tym meczu czas. Gospodarze mieli ogromne problemy z trafieniem do kosza. Niemoc strzelecką przełamał punktami z kontry Patryk Borkowski.
To goście jednak cały czas nadawali ton wydarzeniom boiskowym. Po pierwszej kwarcie prowadzili wysoko 30:13. Sam Olaf Wolszczak miał o jeden punkt więcej niż cały zespół rywali.
Ekipa z Władysławowa zanotowała świetne wejście w spotkanie. Dzięki dobrej obronie mogła wyprowadzać skuteczne kontrataki. Bronioną tablicę bardzo dobrze zabezpieczał wysoki Kacper Jasiński. Na otwarcie drugiej kwarty kontrę wykończył Gabriel Grzejszczyk. W kolejnym posiadaniu ten sam zawodnik nie chciał być gorszy od kolegów i również przymierzył celnie z daleka. Przewaga SMS-u przekroczyła 20 oczek, gdyż było już 38:16.
Źródłem tego sukcesu była mocna, zespołowa obrona. Trefl miał problemy z wypracowaniem dogodnej pozycji. Przytrafił mu się nawet błąd 24 sekund. Podopieczni Piotra Śmigielskiego zostali mocno odrzuceni od kosza. Przyjezdni w pewnym momencie trafili 7 z 11 prób z dystansu, co daje rewelacyjną skuteczność na poziomie 63%.
Od tego momentu gospodarze zanotowali lepszy fragment gry. Zdobyli kilka punktów z rzędu. Z kolei przyjezdni zacięli się nieco w ataku. Wobec tego przy wyniku 46:21 trener Daniel Rybkiewicz poprosił o czas. Chwilowy przestój ekipy z Władysławowa punktami spod kosza po przechwycie przełamał Alan Grudziński.
Druga kwarta zakończyła się trójką Kacpra Mącika. Było to świetne podsumowanie wybornej dyspozycji gości, którzy po pierwszych dwudziestu minutach prowadzili wysoko 53:26 i byli na dobrej drodze do zwycięstwa. Źródła tego sukcesu należy upatrywać w fenomenalnej skuteczności zza łuku. Przyjezdni trafili 8 z 15 tego typu prób, co daje 53%. SMS w obu kwartach był niezwykle regularny, jeśli chodzi o ofensywę. Zdobył odpowiednio 30 i 23 punkty.
Na tym etapie spotkania najskuteczniejszym zawodnikiem był Olaf Wolszczak, zdobywca 16 oczek. Dla sopocian 7 punktów uzyskał Maksymilian Kozłowski.
Po zmianie stron podopieczni Daniela Rybkiewicza kontynuowali ostrzeliwanie kosza rywali z dystansu. Już w pierwszym posiadaniu trzeciej kwarty płynnie rozegraną akcję rzutem za trzy wykończył Gabriel Grzejszczyk. Goście nie zamierzali tracić wcześniejszego rytmu. Kacper Jasiński praktycznie zamurował bronione pole trzech sekund. Był nie do przejścia. Popisał się efektownym blokiem.
SMS prowadził także dlatego, że zdobywał punkty z ponowienia. Aktywna gra na atakowanej tablicy zaowocowała zbiórkami. Tempo gry nieco spadło, ale przyjezdni nadal kontrolowali wcześniej wypracowaną przewagę. Efektownym wsadem po przechwycie popisał się Gabriel Grzejszczyk. Na tablicy wyników było 67:40. Wówczas opiekun gospodarzy poprosił o kolejny w tym meczu czas. Po trzech kwartach ekipa z Władysławowa nadal prowadziła wysoko 75:47.
W ostatniej części obraz gry nie uległ zmianie. Goście kontrolowali wcześniej wypracowaną przewagę. Wobec wysokiego prowadzenia szansę gry w dłuższym wymiarze czasowym otrzymali rezerwowi, np. Antoni Musiałek czy Alexander Płonka. Mogli zdobyć cenne doświadczenie w warunkach meczowych.
Pomimo zmian w składzie przyjezdni nie zamierzali spuszczać z tonu. Ostatecznie na otwarcie czwartego turnieju sezonu zasadniczego Centralnej Ligi Juniorów SMS PZKosz Władysławowo rozgromił w Sopocie gospodarzy Energę Trefla I LO Sopot 97:71. Najwięcej punktów dla gości zdobył Olaf Wolszczak – 24. Z kolei wśród pokonanych wyróżnił się Alex Pietrzak, autor 19 oczek.
Dla ekipy z Władysławowa była to czwarta wygrana w tych rozgrywkach. Warto podkreślić, że wszyscy zawodnicy dorzucili cegiełkę do tego zwycięstwa, zapisując na swoim koncie zdobycz punktową.
Dla SMS-u punktowali:
Olaf Wolszczak 24, Gabriel Grzejszczyk 17, Alan Grudziński 14, Filip Gajos 11, Filip Mącik 8, Jan Szostak 6, Kacper Jasiński 4, Patryk Karasiak 3, Kacper Mącik 3, Jędrzej Szagdaj 3, Antoni Musiałek 2, Alexander Płonka 2.
Wyniki kwart:
- kwarta: 30:13
- kwarta: 23:13
- kwarta: 22:21
- kwarta: 22:24
Następny mecz:
Na zakończenie udziału SMS PZKosz Władysławowo w sezonie zasadniczym Centralnej Ligi Juniorów rywalem zespołu będzie Enea Apro Astoria Bydgoszcz. Mecz zostanie rozegrany 7 marca o godzinie 12:30 w Hali Sportowej 100-lecia Sopotu przy ul. Jakuba Goyki 7.
Foto: Tomasz Sokołowski/PZKosz.
Relacjonował: Oskar Struk.
