Efektowna wygrana z zespołem z Elbląga!
W meczu 6. kolejki Grupy A 2. Ligi Mężczyzn SMS PZKosz Władysławowo pokonał Energę Basketball Elbląg 102:78, odnosząc efektowne zwycięstwo przed własną publicznością. Najlepszym strzelcem gospodarzy był Jan Grzesiak, który zdobył 22 punkty. Dla podopiecznych Marcina Klozińskiego było to już czwarte zwycięstwo w tym sezonie.
Sytuacja przed spotkaniem:
W meczu 5. kolejki Grupy A 2. Ligi Mężczyzn występujący w odmłodzonym składzie SMS PZKosz Władysławowo przegrał na wyjeździe z Żakiem Insta-Serwis Koszalin 78:101. Pomimo porażki spotkanie miało dużą wartość szkoleniową dla młodych zawodników. Najskuteczniejszym koszykarzem przyjezdnych był Antoni Musiałek, zdobywca 21 punktów. Z kolei Energa Basketball Elbląg w minionej kolejce przegrała przed własną publicznością z Energą Trefl II Sopot 79:103. Była to czwarta porażka zespołu z Elbląga w piątym spotkaniu sezonu. Drużyna zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli Grupy A 2. Ligi. Już samo zestawienie sytuacji obu zespołów w tabeli pokazuje, że faworytem tego spotkania są gospodarze, zajmujący trzecią pozycję. Ciekawe, czy podopieczni Marcina Klozińskiego wywiążą się z tej roli, w której młoda drużyna SMS-u nie znajduje się zbyt często.
Mecze obu drużyn w poprzednim sezonie:
- SMS PZKosz Władysławowo – Energa Basketball Elbląg 81:84 (12.10.2025).
- Energa Basketball Elbląg – SMS PZKosz Władysławowo 96:69 (14.01.2026).
Sytuacja kadrowa:
SMS PZKosz Władysławowo przystąpił do meczu z Energą Basketball Elbląg w następującym składzie:
- Jan Grzesiak
- Aleks Pietrzak
- Marcel Snochowski
- Filip Gajos
- Rafał Matyga
- Olaf Wolszczak
- Jędrzej Szagdaj
- Gabriel Grzejszczyk
- Bas Braam
- Krzysztof Włodarczyk
- Kacper Jasiński
- Antoni Musiałek
Przebieg meczu:
Gospodarze rozpoczęli mecz w następującym składzie: Aleks Pietrzak, Marcel Snochowski, Rafał Matyga, Gabriel Grzejszczyk, Krzysztof Włodarczyk. Co ciekawe, spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczął Jan Grzesiak, najlepszy strzelec SMS-u w dotychczasowych meczach sezonu. Jego miejsce w wyjściowej piątce zajął Marcel Snochowski. Gospodarze rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia. Świetnie spisywali się w defensywie, a po skutecznych akcjach obronnych wyprowadzali zabójcze kontrataki. Efektem takiej postawy była seria 11:0 na otwarcie meczu. Goście z Elbląga mieli ogromne problemy z przełamaniem szczelnej defensywy rywali. W pierwszej kwarcie miejscowi funkcjonowali niczym dobrze naoliwiona maszyna. Znakomite wejście w mecz dodało im animuszu na dalszą część premierowej odsłony. W rezultacie już na początku spotkania wypracowali znaczącą przewagę, wygrywając pierwszą kwartę aż 30:15. Taki rezultat de facto ustawił dalszy przebieg spotkania.
W kolejnych minutach tempo gry nieco spadło. SMS nie był już tak skuteczny, a rywale otrząsnęli się z początkowego marazmu. Gospodarze nie zanotowali jednak zapaści, nadal grając konsekwentnie w ataku i twardo w obronie. Zawodnicy Energi Basketball Elbląg również starali się odgryzać, ale nie byli w stanie zniwelować przewagi wypracowanej przez rywali w pierwszej kwarcie, choćby o punkt. Druga część gry zakończyła się remisem 21:21, a więc do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 51:36 dla gospodarzy.
Po zmianie stron SMS postanowił podkręcić tempo i wrócić do gry z pierwszej kwarty. Świetny fragment zaliczył powracający do formy Rafał Matyga, który dobrze spisywał się w defensywie, notował przechwyty, wyprowadzał kontrataki i trafiał rzuty za trzy punkty. Kapitan zespołu dał kolegom przykład, jak budować wysoką przewagę. Wtórowali mu Aleks Pietrzak oraz jak zwykle skuteczny Jan Grzesiak, który z łatwością wygrywał pojedynki jeden na jednego.
Gdy dodamy do siebie wszystkie te elementy, trudno się dziwić, że przewaga SMS-u rosła z minuty na minutę. Każdy zawodnik dokładał swoją cegiełkę do gry zespołu, a korzystny wynik dodawał gospodarzom lekkości w ataku. Podopieczni Marcina Klozińskiego pozwalali sobie na coraz bardziej efektowne zagrania, a także lepiej odnajdywali się w mniej uporządkowanych akcjach, zamieniając je na kolejne punkty. Potrafili również wykorzystywać ponowienia po zbiórkach ofensywnych. Prym w tej kwestii wiódł Marcel Snochowski, który korzystał z dobrych podań kolegów i trafiał rzuty z dystansu z przygotowanych pozycji. Po trzech kwartach SMS prowadził już 77:51.
Wobec tak wysokiego prowadzenia jedynym pytaniem, na które nie znaliśmy jeszcze odpowiedzi przed ostatnią kwartą, były rozmiary zwycięstwa gospodarzy. Zachowując jednak szkoleniowy charakter każdego spotkania, trener Marcin Kloziński dał więcej minut zawodnikom rezerwowym. Wszyscy gracze mieli okazję zaprezentować swoje umiejętności, a szczególną szansę otrzymali ci, którzy dotychczas spędzali na parkiecie nieco mniej czasu. Warto przypomnieć, że młodzi zawodnicy pokazali się z dobrej strony już w ostatnim meczu w Koszalinie. Tym razem kolejna grupa koszykarzy mogła sprawdzić swoje umiejętności w warunkach meczowych, korzystając ze sprzyjających okoliczności.
Ostatnia kwarta również obfitowała w ofensywne akcje. Gospodarze zdobyli kolejne 25 punktów, jednak goście odpowiedzieli 27 oczkami, nieznacznie zmniejszając rozmiary porażki. Ostatecznie SMS PZKosz Władysławowo odniósł pewne zwycięstwo 102:78. Najskuteczniejszym zawodnikiem SMS-u był Jan Grzesiak, który zdobył 22 punkty. Dobrze zaprezentował się również Rafał Matyga, autor 19 punktów i 9 zbiórek. W drużynie gości najwięcej punktów zdobył Dominik Pawlak – 19, a po 18 dołożyli Tomasz Portacha i Kacper Jastrzębski.
Dla podopiecznych Marcina Klozińskiego było to czwarte zwycięstwo w sezonie 2026/27, dzięki któremu poprawili swój bilans na 4–2 i umocnili swoją pozycję w czołówce tabeli Grupy A 2. Ligi Mężczyzn.
Co przesądziło o efektownym zwycięstwie SMS-u?
Tym razem na koniec spotkania zaglądamy do statystyk, aby znaleźć źródło kolejnego efektownego zwycięstwa SMS-u. Liczby pokazują, że gospodarze zdecydowanie lepiej dzielili się piłką, skuteczniej rzucali z dystansu i popełniali mniej strat.
- Asysty: 31:18 – SMS zanotował aż 13 asyst więcej, co świadczy o dobrej organizacji gry zespołowej.
- Rzuty za trzy punkty: 13/39 (33,3%) do 2/14 (14,3%) – gospodarze zdobyli zza łuku aż 39 punktów, podczas gdy goście zaledwie 6. To różnica aż 33 punktów!
- Straty: 15:20 – SMS lepiej chronił piłkę i popełnił o pięć strat mniej.
- Rzuty wolne: 19/24 (79,2%) do 12/20 (60%) – miejscowi znacznie skuteczniej wykorzystywali okazje z linii rzutów wolnych.
- Zbiórki: 45:45 – pod tablicami panowała równowaga, choć gospodarze mieli przewagę w zbiórkach ofensywnych (15:12).
- Rzuty za dwa punkty: 22/39 (56,4%) do 30/57 (52,6%) – goście zdobyli więcej punktów spod kosza i z półdystansu, ale nie byli w stanie zrekompensować ogromnej różnicy w rzutach za trzy.
Najbardziej wymowna jest statystyka rzutów dystansowych. SMS zdobył za trzy punkty o 33 oczka więcej od rywali, wygrywając całe spotkanie różnicą 24 punktów. To właśnie skuteczność zza łuku, wsparta zespołową grą i lepszą organizacją ofensywy, okazała się kluczowym elementem zwycięstwa 102:78.
Dla SMS-u punktowali:
Jan Grzesiak 22, Rafał Matyga 19, Marcel Snochowski 13, Aleks Pietrzak 12, Filip Gajos 12, Krzysztof Włodarczyk 8, Olaf Wolszczak 6, Antoni Musiałek 5, Jędrzej Szagdaj 3, Bas Braam 2, Gabriel Grzejszczyk 0, Kacper Jasiński 0.
SMS PZKosz Władysławowo – Energa Basketball Elbląg 102:78
Wyniki kwart:
- kwarta: 30:15
- kwarta: 21:21
- kwarta: 26:15
- kwarta: 25:27
Następny mecz:
SMS PZKosz Władysławowo – KS BNG Kutno
Sobota, 24 października 2026 r., godz. 17:00
COS OPO Władysławowo, ul. Żeromskiego 52
- kolejka Grupy A 2. Ligi Mężczyzn.
Z Władysławowa relacjonował: Oskar Struk
#tworzymypolskisport#MinisterstwoSportuiTurystyki
